środa, 12 października 2016

"Ale to już było....". O okładkach, które się powtarzają




Zdarzyło Wam się kiedyś trafić na dwie (a nawet i trzy!) książki, których okładki były albo prawie identyczne, albo utrzymane w tej samej konwencji? Spokojnie, to nie omamy, a dziwne zabiegi wydawnictw, które chcą trochę przyoszczędzić na grafikach czy promocji swoich powieści. Nie krytykuję i nie osądzam, a w ramach zabicia jesiennej nudy zapraszam Was na małe śledztwo tropem takich właśnie powtarzających się okładek.
Gotowi na maleńką przygodę? ;)


PS. Po kliknięciu w każdą okładkę zostaniecie przeniesieni na lubimyczytać bądź goodreads, gdzie znajdziecie opis interesującej Was książki ;)


1.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/129778/migdalowa-madonnahttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/171683/ocalic-juliehttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/145880/zloto-czarownichttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/8983/primavera




 2.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/62211/zabojcza-ziemiahttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/89877/grobowa-tajemnicahttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/126294/poza-strachemhttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/67927/milosc-na-gruzach-kosowahttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/127926/nasladowcahttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/54449/zacisze-13





 3.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/140970/noce-w-rodanthehttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/170129/chlopak-z-wakacji




4.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/76021/zblakany-aniol-krwawe-walentynkihttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/232784/perska-milosc




5.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/240745/wroc-jesli-pamietaszhttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/191579/wybor





6.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/174223/zapach-gorzkich-pomaranczyhttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/275161/kochany-diego-caluje-cie-quiela



 
7.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/297236/na-zakreciehttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/297208/ugly-lovehttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/227607/papierowe-marzenia




8.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/242357/eleonora-i-parkhttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/254172/musimy-cos-zmienic




9.


http://www.goodreads.com/book/show/7903511-impulsivehttp://www.goodreads.com/book/show/9266496-ruined





10.


http://www.goodreads.com/book/show/25018971-allusive-aftershockhttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/244832/opal





 11.


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/180671/az-po-horyzonthttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/303692/gushttp://www.goodreads.com/book/show/28963779-in-ruins




 Zwróciliście wcześniej uwagę na te podobieństwa? A może sami wykryliście inne? :>

 

57 komentarzy :

  1. No nieźle! Nie spodziewałam się, że tyle jest takich przypadków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich jeszcze więcej, nie chciałam Was przerazić kilometrowej długości postem :D

      Usuń
    2. Wow! Nieźle, Nie sądziłam, że okładki tak mogą się powtórzyć. Ciekawa jestem,kto kogo kopiował :)

      Usuń
  2. Wow, masz niezłe oko! Niektóre okładki są niemalże identyczne. Chłopak z okładki Re-Horache. Pierwsze spotkanie też dość często pojawia się na okładkach.
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)
      Para z "Obsydianu" też pojawia się szalenie często ;)

      Usuń
  3. Wow, nigdy nie zwróciłam nawet na to uwagę. Szczególnie szokujące są podobieństwa w tych popularnych książkach.
    Pozdrawiam :)
    moonybookishcorner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiłam się zwłaszcza wtedy, gdy zobaczyłam drugą "wersję" "Gusa" :D Wydaje mi się, że widziałam też gdzieś okładkę "Promyczka" (tyle że zdjęcie było w całości), ale nijak nie mogłam sobie przypomnieć tytułu tej drugiej książki :<

      Usuń
  4. Też niektóre z tych okładek widziałam! Jeszcze ostatnio bodajże "Uwikłanych" puścili w limitowanej edycji z okładką ze zdjęciem z "W otchłani".
    Fajny pomysł na post, też lubię wypatrywać takie smaczki! Czekam na kolejną dawkę takich okładek. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popatrz, tego akurat jeszcze nie widziałam :>

      Usuń
  5. Podziwiam fakt, że chciało Ci się tego szukać ;) Podobieństwo jest uderzające ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się czymś zająć, by nie musieć zajmować się nauką, prawda? :D

      Usuń
  6. Ja ostatnio przeżyłam szok, gdy przez przypadek czytana przeze mnie książka znalazła się obok powieści czytanej przez mojego tatę i okazało się, że mają identyczne okładki! Z tym, że ja czytałam Diabli nadali Olgi Rudnickiej, a on zagraniczny kryminał, chyba Karin Slaughter, ale niestety nie pamietam tytułu. Ja rozumiem, że na świecie rocznie wydaje się naprawdę dużo książek, jednak chyba można by się postarać, by podobieństwo nie rzucało się aż tak w oczy? ;) Na szczęście wciąż jednak są wydawane piękne, oryginalne okładki, jak choćby Szóstka wron Leigh Bardugo <3

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah, to musiało być zabawne :D I myślę podobnie. Jestem w stanie zrozumieć dwie podobne okładki, ale gdy to samo zdjęcie jest wykorzystywane naście razy... No, to jest po prostu słabe.
      A "Szóstka wron" jest wydana przecudownie.

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że tak wiele książek ma tak bardzo podobne okładki, a niektóre nawet prawie identyczne :o Lecz teraz jak na to patrzeć to naprawdę wiele jest takich samych zdjęć wykorzystywanych do różnych okładek.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :/ Fajnie byłoby się jednak postarać i stworzyć coś naprawdę unikatowego.

      Usuń
  8. O jaa, nigdy bym nie pomyślała, że wydawnictwa mogą aż tak 'chamsko' powielać okładkowe motywy ;p
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to co prawda nielegalnie, ale dziwnie patrzeć sto razy na takie samo zdjęcie na innych tytułach :D

      Usuń
  9. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest tyle powtórzeń i podobieństw, ale faktycznie! Genialny i bardzo ciekawy post. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobieństwo okładki Sparksa oraz Forman zauważyłam jakiś czas temu...
    Niektóre okładki są praktycznie identyczne, aż trudno w to uwierzyć ;P
    Pozdrawiam cieplutko ❤
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że u Sparksa jest jeszcze kilka innych kwiatków :D

      Usuń
  11. Taki okładkowy recykling :) widziałam ostatnio okładkę jakieś książki Sparksa strasznie podobną do filmowej okładki "Zanim się pojawiłeś".

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nigdy wcześniej nie zwróciłam uwagi na podobieństwo okładek! Nawet bym o tym nie pomyślała, super! Świetny post! Jestem ciekawa jeszcze innych okładek, które wyszukałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się podoba :> Resztę może pokażę za jakiś czas :)

      Usuń
  13. Większość z tych okładek widziałam, co więcej, znalazłam nawet jeszcze więcej z takimi samymi obrazkami jak te, które wymieniłaś, nie mniej jednak miło przeglądało się posta ;)

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej spodobały mi się 5,7,10,11 :)
    Ja kiedy też znalazłam podobne do siebie okładki, może sobie przypomnę jak się nazywały. *idzie szukać* Znalazłam kilka z którymi się spotkałam, są to:
    -Przypływ (Daniela Sacerdoti) i Kamienie Liry (A.E Olss)
    -Poza czasem (Alexandra Monir) i Płonąca lampa (Amanda Qucik)
    -Odnalezione marzenie (Nora Roberts, tutaj nowsz wersja w zielonej okładce) i Morderstwo wron (Anne Bishop)
    Ogólnie bardzo fajnie znaleźć coś takiego, bo to jest super :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, nieźle! :D Przy "Przypływie" i "Kamieniach Liry" przynajmniej zmienili dziewczynie kolor włosów :D Na resztę nie zwróciłam wcześniej uwagi, ale faktycznie, podobieństwo jest więcej niż uderzające :D

      Usuń
  15. Na lubimy czytać jest chyba dyskusja właśnie duplikatach okładek i lista książek tam się nie kończy xd Zadziwiające jest to, ile książek ma podobną oprawę graficzną :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację, na pewno zajrzę :>

      Usuń
  16. Tych akurat nie znałam.. Ale widziała wiele innych. Przyznam, że nie razie mnie kiedy okładki są bardzo, bardzo podobne, ale razi mnie już kiedy są identyczne.m

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Podobieństwo "Gusa" i tej drugiej książki zupełnie mi nie przeszkadza, a przecież wykorzystano w nich to samo zdjęcie.

      Usuń
  17. Świetny pomysł na post :) Naprawdę, wydawcy mogliby zrobić coś bardziej unikatowego, tymczasem biorą zdjęcia z Shutterstocka i... Wychodzi im to, co wychodzi. Podobieństwo między "Eleonorą i Parkiem" a "Musimy coś zmienić" zauważyłam już dawno, cały czas te książki mi się myliły.
    http://booksinshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :>
      No mogliby... Ale wiesz, wydaje mi się, że silenie się na kreatywność generowałoby dodatkowe koszty, a wiadomo - każdy chce zaoszczędzić ;)

      Usuń
  18. Ciekawy post! To smutne, że obecnie graficy nie silą się na kreatywność, a przecież jest tyle pięknych i oryginalnych motywów...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby prawda, chociaż jeśli dwie książki mają podobne okładki to nie jest to dla mnie problemem, gorzej, kiedy jeden motyw wykorzystywany jest w kilku różnych pozycjach. Idzie wtedy zwariować :D

      Usuń
  19. Wow, sama już kiedyś natknęłam się na kilka okładek z tymi samymi, nie wiem, "modelami"? Ale teraz mnie zaskoczyłaś! Ja raczej trafiałam na coś z stylu wampirów i wilkołaków na co był szał sto lat temu. :D Wtedy co druga okładka miała coś ze sobą wspólnego! :D

    Pozdrawiam!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Jest taka seria o wampirach (chyba :D ), która niemożebnie przypomina cykl "Dom nocy" :D

      Usuń
  20. WOW! Nie miałam o tym pojęcia. Nigdy jakoś nie rzuciło mi się to w oczy, a teraz jestem w szoku. Nich się wydawnictwa postarają, a nie! Co to ma być? :D
    Naprawdę świetny post. Teraz sama będę obserwowała okładki i może znajdę dwie takie same.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Daj znać, jeśli coś wpadnie Ci w oko ;)

      Usuń
  21. W sumie, wcześniej nie zwracałam na takie podobieństwo większej uwagi, chociaż zawsze widziałam związek między okładkami powieści Roberta Galbraitha oraz Johna Grishama. Najbardziej rozbawił mnie przykład piąty, gdzie jest to dokładnie ta sama para na obu okładkach. :D
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z Books of Souls

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 7, 9 i 10 to też te same pary :D No i 11 - "Gus" i "In ruins" również :D

      Usuń
  22. Nigdy na to nie zwracałam uwagi, bardzo ciekawy post :) Nawet nie wiedziałam, że tak może byc xd
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że może :D Jeśli jest okazja, by zaoszczędzić - czemu tego nie zrobić? :D

      Usuń
  23. Jedynka mnie powaliła. Widocznie modelka została uznana za tak fotograficzną i idealną, że trzeba było wsadzić jej zdjęcie wszędzie :p
    Śmieszne to trochę i straszne zarazem, że ludzie którzy mają okazję stworzyć coś niezwykłego idą zwyczajnie na łatwiznę :(
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, tak, jedynka to zdecydowanie mój faworyt :D

      Usuń
  24. Często patrzę na okładkę danej książki i myślę sobie "gdzieś już to widziałam"... a później okazuje się, że ktoś mocno się zainspirował :) Szkoda że niektórzy idą tą drogą i nie są w stanie stworzyć nic oryginalnego tylko jakby powielają coś co już było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :/ Jedna, dwie zdublowane okładki - okej, można przymknąć oko, ale w pewnym momencie to już robi się niesmaczne.

      Usuń
  25. Ale wiesz czego to jest wina? Tylko i wyłącznie wydawcy. Najczęściej zdarza się to w przypadku postaci, twarzy itp. Zwróciłam na to uwagę jakiś czas temu - wszystkie zdjęcia z okładek są pobierane z istockphoto (w każdym razie ta strona z darmowymi fotografiami). Rolą wydawcy jest zadbanie, aby jego książka była wyjątkowa. A plagiaty itp... no cóż, tego nie da się skomentować. Dlatego też nie lubię okładek z twarzami. Są strasznie nijakie ;)

    Jak zwykle zaskakujesz jakimś kreatywnym postem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiem, ale też ciężko mieć pretensje, że chce ciąć koszty w przypadku wydawania książki debiutującego autora ;) W innym wypadku średnio rozumiem takie praktyki :D
      I tak, też nie lubię okładek z twarzami.Może dlatego, że albo są one dziwnie wkomponowane w całą "grafikę", albo właśnie, są nijakie ;)

      Dzięki wielkie! :>

      Usuń
  26. Faktycznie, niektóre okładki tak bardzo mi się kojarzą, a potem okazuje się, że po prostu mają to samo zdjęcie. Przykładowo okładka "Grobowej tajemnicy" - jak dużo jest tych dubli! Niesamowite!

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że jest ich jeszcze więcej, tyle tylko, że do nich nie dotarłam :D

      Usuń

Każdy komentarz to kolejna cegiełka w tworzeniu tego bloga. To jak, pomożesz? ;)

Wykonała Ronnie