sobota, 5 września 2020

Z pamiętnika filmowego freaka - SIERPIEŃ


 
Pora na jesienne cześć i czołem :>
Nie wiem jak Wy, ale ja ledwo zarejestrowałam, że powoli wkraczamy w nową porę roku. Już końcówka sierpnia dla mnie, ciepłoluba, była zimna i sroga, a wrzesień... Wrzesień póki co wcale nie jest przyjemniejszy...
Chociaż, z drugiej strony, długie jesienne wieczory z deszczem za oknem i pod trzema kocami sprzyjają leniuszkowym aktywnościom - czy to nałogowym czytaniu, czy to filmowym maratonom, także... Także może będzie dobrze :D
Sierpień okazał się dla mnie bardzo słabym miesiącem - przeczytałam raptem dwie książki i obejrzałam (TYLKO!) dwa filmy.
Recenzje dwóch wspomnianych książek pojawiły się już na blogu, więc jeśli jesteście ich ciekawi - zapraszam do poprzednich wpisów. Jeśli zaś w jakiś sposób intryguje Was moja filmowa lista z sierpnia - zapraszam.
Pora zatem czytać dalej :>

niedziela, 30 sierpnia 2020

RECENZJA - "Gorące lato. Grzeszne opowieści" A. Lingas-Łoniewska, P. Świst i inni



Kolejna książka i kolejny erotyk, dacie wiarę? :D
Nie wiem czy to kwestia coraz dalej idącego masochizmu, czy może to słońce zbyt mocno uderzyło mi do głowy, ale ostatnimi czasy nader często sięgam po książki (a raczej gatunki), na które wcześniej solidnie kręciłam nosem. Co prawda najczęściej okazują się one małymi koszmarkami, a moje oczy krwawią podczas ich czytania, ale... To akurat temat na inną opowieść :D
"Gorące lato", reklamowane jako zbiór grzesznych opowieści najpoczytniejszych polskich autorek erotyków, wydawał mi się idealnym wyborem na to powoli kończące się już lato.
Bo to i lekkie, i krótkie, i mało angażujące, a może - jeśli się uda - także przyjemne.
Czy zatem się rozczarowałam?
Niezupełnie, moi mili.
Czy dostałam to, czego chciałam?
Ha. Niekoniecznie.

sobota, 15 sierpnia 2020

RECENZJA - "Niegrzeczny idol" Kristen Callihan



Średnio przepadam za erotykami, o czym zresztą zdążyłam już parę razy wspomnieć.
Zwykle brak w nich jakiejkolwiek fabuły, a jedynym przejawem kreatywności ich autorów (lub częściej autorek) jest milion określeń na męskie przyrodzenie.
"Niegrzeczny idol" skusił mnie jednak opisem i porównaniem do fenomenalnych "Narodzin gwiazdy", które kocham, uwielbiam i oglądać mogę każdego dnia.
Ha.
Powinnam być jednak nieco mądrzejsza.
Powinnam się spodziewać, że porównania te to - kolokwialnie mówiąc - zwykły pic na wodę.
 

sobota, 1 sierpnia 2020

Z pamiętnika filmowego freaka - LIPIEC




Cześć i czołem, kochani ;) Przed nami już ostatni wakacyjny (czy też letni ;) ) miesiąc, dacie wiarę? Czy Wam też czas ucieka szybciej niż znika ostatni kawałek szarlotki, czy może to po prostu ja się starzeję i inaczej liczę już dni? :D
Lipiec okazał się dla mnie wybitnie dobrym miesiącem - obejrzałam aż 13 (!!!!) filmów, w tym cztery po raz pierwszy w życiu.
Moim zdaniem to całkiem dobry wynik :>
Gotowi na lipcowy przegląd? ;)


niedziela, 19 lipca 2020

RECENZJA - "Czego Ci nie mówię" Yasmin Rahman




Od dawna przepadam za książkami wydawnictwa IUVI, choć specjalizują się raczej w tych, których bohaterowie wciąż mają po naście lat. Ich książki to nie letnie historyjki o wakacyjnych romansach. To nie kolejne New Adult pisane na jedno kopyto i nie odmóżdżacz, o którym za chwilę zapomnisz. To najczęściej nieprzyjemne tematy; to ból i problemy, które trudno wyjaśnić i z którymi trudno walczyć.
Osamotnienie. Wyrzuty sumienia. I traumatyczne doświadczenia, które mogą prowadzić do radykalnych decyzji.
Jak w przypadku najnowszej powieści ze stajni IUVI.

Bo o pewnych kwestiach najczęściej się nie mówi.


sobota, 11 lipca 2020

Z pamiętnika filmowego freaka - CZERWIEC




Rok 2020. nie jest dla mnie łaskawy pod wieloma względami, również - co niestety widać - jeśli chodzi o aktywność na blogu. Coraz trudnej jest mi się zebrać do tego, by naskrobać tu parę słów; coraz później zaczynam to robić i mam na to coraz mniejszą ochotę. Czy Was, drodzy blogopiszący koledzy, też dotknął ten marazm i frustracja?
Czytam znacznie mniej niż kiedyś i znacznie mniej oglądam - a jeśli już to produkcje, które dobrze znam. Może jest to kwestia braku dobrych filmów i pokłosie koronawirusa, a może po prostu to moje wypalenie.
Czerwiec - filmowo - okazał się dla mnie przeciętnym miesiącem. Obejrzałam 5 filmów, a każdy z nich widziałam już wcześniej. Jeden mnie zachwycił, dwa rozbawiły, kolejne dwa przypomniały o książkach, które czytałam z wypiekami na twarzy.
Chcecie sprawdzić, o jakich filmach mowa? ;)


piątek, 26 czerwca 2020

RECENZJA - "Ciche dni" Abbie Greaves






Lubię obyczajówki. Jeśli mam być szczera - to chyba mój ulubiony gatunek.
Oczywiście nie mówię tu o marnych czytadłach, których przeznaczeniem winno być raczej robienie za papier toaletowy, a o powieściach w stylu Picoult, McPartlin, Moriarty czy Moyes.
O tak, takie książki uwielbiam.
Gdy więc dostałam propozycję zrecenzowania "Cichych dni", książkowego debiutu Abbie Greaves, który poleca sama Jojo Moyes (którą, powtórzę, uwielbiam ;) ), nie musiałam się długo zastanawiać.
Przez skórę czułam, że będzie to dobre.
I owszem, było ;)

Wykonała Ronnie