czwartek, 23 listopada 2017

7 książek o... radzeniu sobie ze stratą





Listopad - może za sprawą pogody i rozpoczynającego go Święta Zmarłych - od zawsze był dla mnie miesiącem pełnym melancholii, jesiennych smutków i książek, których bohaterowie przeżyli tragedię i bezpowrotnie coś stracili.
Książek o świecie, którego porządek został zburzony i o ludziach, którzy chcą pomóc innymi go odbudować.
Lubicie takie historie? Mam nadzieję, że tak, bo dziś mam parę z nich do polecenia ;)





PS. Poprzednie edycje --> KLIK





Z tęsknoty za Judy
Anne Cassidy



"Pięcioletnia Judy zaginęła osiem lat temu, ale jej starsza siostra Kim wciąż nie potrafi się uwolnić od poczucia winy. Feralnego popołudnia Judy była pod jej opieką. Pewnego dnia, po latach, pojawiają się ślady prowadzące do rozwiązania zagadki zniknięcia dziewczynki. Może to, że Judy żyje, nie jest tylko na nowo obudzoną nadzieją jej rodziców i siedemnastoletniej siostry, a śledztwo, którego podejmuje się Kim, przyniesie bolesne, ale oczyszczające dla całej rodziny zakończenie"

















Kwiaty od Artiego
Bridget Asher




"Słodko-gorzka opowieść o prawdziwej kobiecej przyjaźni, przebaczeniu i miłości wbrew rozsądkowi.

Elspa, Eleanor, Heather, Ellen, Cassandra, Allison, Liz… Imiona kobiet z notesu mojego męża. Właściwie to imiona jego kochanek.
Odeszłam, gdy odkryłam, że mnie zdradza. Wróciłam, kiedy dowiedziałam się, że umiera. Wściekła (i po czterech drinkach) zadzwoniłam do każdej z nich i powiedziałam:
„Artie umiera. Kiedy życzy sobie pani pełnić wartę przy łożu śmierci?”. Ku mojemu zdziwieniu przyjechały…"















Policz do stu
Lucy Dillon




"Ciepła historia o tym, że liczy się tylko tu i teraz.

Listy od jedynego mężczyzny, którego kochała, pamiątka po ojcu, którego nie miała szansy poznać, szklana waza, wypełniona światłem nawet w pochmurny dzień.
Gdybyście mieli okazję zacząć wszystko od nowa, co zachowalibyście ze starego życia, a czego pozbylibyście się bez żalu?
Gina Bellamy po kilku trudnych latach, o których wolałaby zapomnieć, zaczyna życie od nowa. Jednak rzeczy, które dotąd gromadziła, nie pasują już do osoby, którą się stała. Gina postanawia więc, że w nowym mieszkaniu zostawi tylko sto przedmiotów, które mają dla niej szczególne znaczenie, a reszty się pozbędzie.
To jednak oznacza, że musi pogodzić się z przeszłością i przyjąć wszystko, co może przynieść los…"











Morze spokoju
Katja Millay





"Żyję w świecie pozbawionym magii i cudów. W miejscu, gdzie nie ma jasnowidzów czy zmiennokształtnych, żadnych aniołów czy supermanów gotowych ocalić Twoje życie. W miejscu, gdzie ludzie umierają, muzyka potrafi ich skłócić, a wiele rzeczy jest do bani. Jestem tak mocno osadzona na ziemi przez ciężar rzeczywistości, że czasami zastanawiam się jak to możliwe, że nadal potrafię unosić moje nogi podczas chodzenia.
Natsya Kashnikov chce tylko dwóch rzeczy: przetrwać liceum bez żadnych osób, które będą pouczać ją na temat jej przeszłości oraz sprawić, aby chłopak, który zabrał jej dosłownie wszystko – tożsamość, duszę i chęć życia – zapłacił za to. Historia Josh’a Bennett’a to nie sekret: każda osoba, którą kochał, opuściła ten świat, aż w końcu, gdy chłopak miał 17 lat, nie został mu już nikt. Teraz, wszystko czego Josh pragnie, to to, aby ludzie pozwolili mu zostać samemu, ponieważ gdy Twoje imię jest synonimem śmierci, każdy ma tendencję do pozostawienia Ci Twojej własnej przestrzeni. Każdy z wyjątkiem Nastyi, tajemniczej, nowej dziewczyny w szkole, która zaczyna się kręcić wokół chłopaka i nie ma zamiaru odejść, dopóki nie zyska wpływu na każdy aspekt jego życia. Ale im bardziej Josh ją poznaje, tym większą jest ona dla niego zagadką. Kiedy intensywność ich relacji się nasila, a pytania bez odpowiedzi zaczynają się piętrzyć, chłopak zaczyna się zastanawiać, czy kiedykolwiek odkryje sekrety ukrywane przez dziewczynę – albo czy w ogóle tego chce"








Weranda pełna słońca
Juliette Fay





"Życie Janie, matki dwójki małych dzieci, rozpada się na drobne kawałki, gdy jej mąż ginie w wypadku. Nieszczęście uruchamia jednak łańcuch niezwykłych zdarzeń. Wokół zrozpaczonej kobiety gromadzą się ludzie, którzy chcą jej pomóc. Janie powoli odkrywa, jak cieszyć się codziennością. Czy odnajdzie w sobie siłę, aby znów uwierzyć w miłość?
Poruszająca i mądra opowieść, w której - jak w życiu - przeplatają się radość i smutek, zwątpienie i nadzieja.
Nigdy nie jest zbyt późno, aby zacząć wszystko od nowa"
















Emily i Einstein
Linda Francis Lee




"Wystarczył jeden wieczór, by życie Emily Barlow, odnoszącej sukcesy redaktorki w wydawnictwie Caldecote Press, legło w gruzach. W śnieżną, lutową noc Emily dowiaduje się, że jej mąż, Alexander 'Sandy' Portman, zginął w wypadku. Wkrótce potem kobieta odkrywa bolesną prawdę o licznych romansach Sandy'ego. Jakby tego było mało, w Caldecote Press na stanowisku kierownika pojawia się chłodna, apodyktyczna Tatiana Harriman, która na każdym kroku uprzykrza jej życie, a Althea Portman, teściowa Emily i słynna nowojorska mecenas sztuki, chce wyeksmitować synową z luksusowego mieszkania w zabytkowej kamienicy. Tymczasem Sandy wraca do życia Emily jako Einstein - mały, biały pies, który przystaje na propozycję tajemniczego starca i godzi się pomóc żonie, w zamian za spełnienie największego ze swych marzeń - marzenia o wielkości. Zadanie okazuje się trudniejsze niż mógłby się tego spodziewać, zwłaszcza, że na drodze Einsteina staje Max, nowy przystojne sąsiad Emily, Jordan - jej zbuntowana siostra, oraz ów tajemniczy starzec, który bezustannie przypomina Sandy'emu, jak kiepskim był człowiekiem i co się z nim stanie, jeśli nie pomoże Emily.
Emily i Einstein to wzruszająca opowieść o nadziei, kolejnych szansach, które daje nam życie i trudnych decyzjach, jakie musimy podjąć, by naprawić życiowe błędy, odzyskać utraconą godność i człowieczeństwo"








Co mnie zmieniło na zawsze
Amber Smith




"To nie liceum ją zmieniło. To gwałt.
Pewnego wieczoru najlepszy przyjaciel jej brata – niemal członek rodziny – sprawia, że świat Eden wywraca się do góry nogami. To, co kiedyś wydawało się proste, teraz jest skomplikowane. To, co kiedyś wydawało się prawdą, teraz jest kłamstwem. Ci, których kiedyś kochała, teraz budzą tylko jej nienawiść. Nic już nie ma sensu. Wie, że powinna powiedzieć komuś o tym, co się stało, ale nie może tego zrobić. Więc ukrywa to w sobie, głęboko. Ukrywa też to, kim kiedyś była – bo teraz jest już inna. Na zawsze"






Czytaliście? ;)
A może sami macie do polecenia kilka godnych uwagi książek z motywem straty i żałoby? 




30 komentarzy :

  1. Ja nie przepadam za takimi książkami. Są dla mnie często zbyt przygnębiające.
    xoxo
    L.(www.slowotok-laury.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na początku faktycznie, za to później niosą naprawdę cudowny przekaz ;)

      Usuń
  2. Żadnej nie czytałam, ale chyba którąś z nich wybiorę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej, ale z wyżej wymienionych mam w planach "Co mnie zmieniło na zawsze" oraz "Morze Spokoju" :) Mam nadzieję, że którąś z nich dostanę w bibliotece, bo mój portfel nie zniesie więcej zakupów :D
    Pozdrawiam cieplutko ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahah, całe szczęście, że święta za pasem, może Mikołaj podrzuci Ci je pod choinkę :D ;)

      Usuń
  4. Nie czytałam żadnej. Chyba czas się po jakąś przejść do biblioteki albo księgarni. Mają piękne okładki, tak ma marginesie.
    Pozdrawiam,
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/11/fueled-czesc-2-serii-driven-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, środek mają równie dobry ;)

      Usuń
  5. Znam jedynie "Morze spokoju", jednak nie jestem fanką tej historii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może któraś z sześciu pozostałych książek przypadnie Ci do gustu ;)

      Usuń
  6. Ostatnio sporo takich książek, ale przyznam żadnej z wymienionych nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Zbyt popularna, żeby ją tu pokazywać 😄
      Swoją drogą, film uwielbiam, a nigdy nie czytałam książki :o

      Usuń
  8. Czytałam tylko "Morze Spokoju", ale osobiście polecam np. "Ostatni pociąg do Babylon", a także "Alibi na szczęście" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Alibi na szczęście" czytałam kilka lat temu... To jedna z najgorszych powieści w moim czytelniczym życiu :/

      Usuń
  9. Czytałam tylko "Morze spokoju" i podobała mi się :) Swego czasu miałam w planie "Co mnie zmieniło na zawsze", ale jakoś mi przeszło. Jeśli chodzi o książki Dillon, to czytałam "Spacer po szczęście", która też jest o stracie. Autorka chyba lubuje się w takiej tematyce. Powieść wspominam w miarę pozytywnie, choć szału nie było.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo "Spacer po szczęście" aż tak dobry nie jest, jeśli chodzi o prozę Dillon to polecam właśnie "Policz do stu" i "Psy, Rachel i cała reszta" ;)

      Usuń
  10. Bardzo lubię zaczytywać się w książkach, w których pojawia się wątek jakieś straty, ponieważ choć mogą wydawać się przygnębiające i nazbyt do siebie podobne, to każda z nich kryje w sobie piękne przesłanie. Z wymieniony przez ciebie pozycji czytałam "Morze spokoju", które pokochałam całym sercem i "Co mnie zmieniło na zawsze", przy którym nieźle się denerwowałam (ale w pozytywnym sensie :D). Gdybym miała dorzucić coś od siebie to byłoby to "Siedem minut po północy", które miałam przyjemność poznać nie tak dawno i absolutnie uwielbiam tę powieść.

    https://biblioteka-wspomnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam tylko "Co mnie zmieniło na zawsze", zatem widzę, że mam trochę zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście niedługo święta i trochę wolnego, więc będziesz miała czas by je nadrobić :)

      Usuń
  12. Czytałam 1 i ostatnią :p Ta o Judy była fajna, o ile w ogóle o takiej książce można tak powiedzieć, a ta ostatnia niezbyt mi się podobała :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam "Morze spokoju" i "Co mnie zmieniło na zawsze" i obie te powieści bardzo mną wstrząsnęły i bardzo mi się podobały. Jak najbardziej również je polecam. Po za ty ciekawi mnie pierwsza pozycja, dlatego zapisuję sobie tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej samej autorki polecam też "Gdzie jest Jennifer?", obie książki są naprawdę dobre :)

      Usuń
  14. Nigdy nie słyszałam o żadnej z tych książek ale "Weranda pełna słońca" mnie zaciekawiła więc dodaje ją do swojej chciej-listy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Największą ochotę mam na ,,Morze spokoju". Wydaje mi się, że ta książka może być świetna, zwłaszcza, że poleca ją naprawdę wiele ludzi.
    Świetny pomysł na post!
    Ściskam,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to kolejna cegiełka w tworzeniu tego bloga. To jak, pomożesz? ;)

Wykonała Ronnie