wtorek, 28 lutego 2017

[PRZEDPREMIEROWO] RECENZJA - Jessica Khoury i "Zakazane życzenie"




Troszkę ponad miesiąc temu skończyłam 22. lata i może nie powinnam się już do tego przyznawać, ale - przygotujcie się na naprrrrawdę brudny sekret - kocham bajki i baśnie, a każda nowa produkcja Disneya przyprawia mnie o tachykardię i serduszka zamiast źrenic. Z zachwytem obserwuję więc panującą ostatnio modę na retellingi znanych nam od lat historii (chociaż, przyznaję bez bicia, "Dwór cierni i róż" wciąż przede mną ;) ) i niemal wyszłam ze skóry, gdy wydawnictwo Sine Qua Non ujawniło jedną ze swych marcowych nowości. Czarowali cudowną okładką, entuzjastycznymi opiniami uznanych autorek i intrygującym opisem. Wszyscy jednak wiemy, że książka piękna na zewnątrz prawie nigdy nie jest taka wewnątrz, dlatego wiedziałam, że z "Zakazanym życzeniem" pani Khoury MUSI być coś nie tak. Czy faktycznie było...?
No właśnie.




Dżin z magicznej lampy nie zawsze jest mężczyzną.
Albo inaczej - Zahra na pewno nim nie jest.
Zahra nie jest też potulna. Nie jest głupia. I w żadnym razie nie chce dłużej być czyimś sługą.
Uwięziona setki lat temu w małym naczynku i skazana na wieczne spełnianie życzeń zmieniających się jak w kalejdoskopie panów, w ciszy pokutuje za błąd, który zgładził jej Habibę. Gdy posiadaczem lampy zostaje Aladyn, uliczny złodziejaszek, Zahra znów zaczyna czuć i na nowo odkrywa ludzką stronę swojej duszy. I właśnie wtedy...
Dostaje szansę na odzyskanie wolności. Warunek jest tylko jeden. 
Zahra musi zdradzić swego pana.
Problem w tym,  że  nowy pan przestał być już tylko "panem" i zagrzał  sobie miejsce niebezpiecznie blisko jej serca.






  Grafiki pochodzą ze strony http://www.jessicakhoury.com





"Zakazane życzenie" jest jedną z tych powieści, na które po prostu nie dało się nie zwrócić uwagi. Wszystko to za sprawą... okładki. Jest przepiękna  (chyba nie ja jedna jestem pełna uwielbienia dla grafików? ;) ) i tak trafnie oddaje klimat całej historii, że jedyne, co mogę powiedzieć (albo napisać) to WOW. WOW. WOW. 
Piękna okładka to tylko początek zalet tej powieści. Jessica Khoury maluje słowem, szarpie wyobraźnią i wpędza nas w sam środek pełnego kolorów, magii i miłości świata. Serwuje kompletną historię, w której nie ma miejsca na niedopowiedzenia i niedociągnięcia. Wszystko jest zaskakująco logiczne i spójne, a stworzone przez nią pieśni o królowej Roszanie (a raczej jej upadku) w cudowny i niewymuszony sposób nadają całej opowieści odrobiny realizmu. Khoury kreuje ciekawych i wyrazistych bohaterów, a pisane przez nią dialogi są momentami tak zabawne, że nie idzie się przy nich nie uśmiechać. Albo szaleńczo chichotać. Albo wybuchać dzikimi atakami śmiechu ;)
Zawsze lubiłam Aladyna w wersji stworzonej przez Disneya, ale ten, którego przedstawia nam Jessica Khoury jest - prawie nie wierzę, że to piszę - jeszcze lepszy. Buńczuczny, lekko ironiczny i przy tym tak uroczy, że bez trudu skradłby serce niejednemu Dymkowi naszego świata. Zahra z kolei to chyba najbardziej wyjątkowy dżin, jakiego każdy z nas kiedykolwiek "spotka" i jedna z najbardziej normalnych książkowych bohaterek. Ma głowę na karku, potrafi kierować się logiką i w niczym nie przypomina rozhisteryzowanych panienek z większości młodzieżówek. Jej relacja z Aladynem jest naturalna i - co ważne - rozwija się w normalnym tempie, o stokroć wolniejszym niż dobrze znane nam "dziś cię poznam, jutro kocham". 
Barwną historię dżina i złodzieja dopełniają czarne charaktery, nieoczywista księżniczka Kaspida i tajemniczy Feniks, który wznieci bunt.  Wszystko to czyni "Zakazane życzenie" powieścią, która spodoba się wielu. Zwolenniczkom romansów, które niejeden raz westchną do ciemnowłosego złodzieja. Fanom przygodówek, którzy wraz z Aladynem i Zahrą spróbują oszukać przeznaczenie. Miłośnikom zawiłych intryg, mogącym spróbować rozszyfrować tożsamość Feniksa i prawdziwego zdrajcę. I w końcu tym, którzy w głębi ducha wciąż są dzieckiem, złaknionym każdej wariacji na temat ulubionych postaci z ulubionych bajek.









Troszkę ponad miesiąc temu skończyłam 22. lata i TAK, kocham bajki. Będę je oglądała, będę czytała i z wypiekami na twarzy oczekiwała ich kolejnych wersji. Zwłaszcza jeśli ich autorką będzie Jessica Khoury.
Pod warunkiem oczywiście, że poprawi popełniony przy pisaniu "Zakazanego życzenia" błąd. Jaki...? Kolejna. Książka. Nie. Może. Być. Tak. Krótka! ;)



















Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

http://www.wsqn.pl/



18 komentarzy :

  1. Przestań. Po prostu przestań :D! Nagle wszyscy się wysypali z recenzjami, a ja jak głupia wyjątkowo czytam wszystkie :P Straaszną mam ochotę na tę książkę. W tym roku też kończę 22 lata i uwielbiam bajki, baśnie i nawiązania do nich :)

    No i idę się zwinąć w kłębek i płakać, że nie mam jej na półce. Jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakazane życzenie jest cudowne :D A do tego ta przepiękna okładka <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię historię Aladyna i lubię jej "inne wersje" (np. tę z anime Magi the labirynth of magic :D). Ta książka naprawdę ma bajeczną okładkę i z początku miałam na nią ogromną ochotę, ale... romans to nie dla mnie. Nawet dobrze napisany. Nie przepadam za tym gatunkiem. D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten wątek romantyczny jest taki subtelny i taki naturalny, że może jednak Ci się spodoba? :) Bo książka jest naprawdę dobra ;)

      Usuń
    2. Sama nie wiem. Szczególnie mnie to nie przekonuje. :p

      Usuń
    3. Może kiedyś się skusisz :D W każdym razie zachęcam i polecam :)

      Usuń
  4. Na pewno po nią sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż mi wstyd, bo większości bajek Disneya nie oglądałam. :(
    Ale koniecznie muszę nadrobić i tę książkę i "Alladyna".
    Ach, okładka tej książki jest tak cudna!
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO TY MÓWISZ? :o Jakim cudem? :D Ale gorrrrrrrąco je polecam <3
      PS. Koniecznie obejrzyj też "Herculesa", moim zdaniem jest jeszcze lepszy niż "Alladyn" :)

      Usuń
  6. Kto nie lubi Aladyna? A właściwie, czy to możliwe, żeby nie lubić bajek Disneya? Po książkę na pewno wkrótce sięgnę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legenda głosi, że byli tacy, którzy ich nie lubili,ale... To tylko legenda 😄

      Usuń
  7. Też mam słabość do bajek, no jak to w ogóle możliwe z tego wyrosnąć? :D "Zakazane życzenie" kusi okładką, treścią, pozytywnymi recenzjami, chyba wszystkim, co możliwe. Już wypatruję okazji, aby sięgnąć po tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam 😊
      PS. Chyba faktycznie się nie da 😄

      Usuń
  8. Też absolutnie zakochałam się w tej książce! Tak magiczna, wciągająca i niesamowita! :D No i dołączam się do pokłonów dla grafików z SQN, uwielbiam ich! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to kolejna cegiełka w tworzeniu tego bloga. To jak, pomożesz? ;)

Wykonała Ronnie