piątek, 30 czerwca 2017

[PRZEDPREMIEROWO] RECENZJA - "Replika" Lauren Oliver




Moja relacja z Lauren Oliver nie należy do najłatwiejszych. Czytałam jej dwie książki, zekranizowane niedawno "7 razy dziś" (którego fenomenu nie rozumiem) i "Delirium" (pierwszą część serii, której nie zamierzam kończyć), ale żadna szczególnie nie utkwiła mi w pamięci. Pomna niezbyt rewelacyjnych przeżyć związanych z lekturą jej książek, nawet nie zwróciłam uwagi na wydaną w ubiegłym roku "Panikę", przez wielu porównywaną do moich ulubionych "Igrzysk śmierci". Byłam pewna, że żadna powieść sygnowana jej nazwiskiem jeszcze długo - o ile kiedykolwiek - nie zwróci mojej uwagi.  Mówią jednak, że "błądzić jest rzeczą ludzką". Znalazłam "Replikę", przeczytałam i... przepadłam.
No, pani Oliver, to w końcu jest "TO".





Jedna z nich choruje przez większość swojego życia. Druga nieustannie obawia się, że choroba w końcu ją dopadnie.
Gemma ma dom i ojca, który chyba jej nienawidzi, a na pewno nie lubi. Lira... Lira nie ma nikogo, odkąd ośrodek opuściła jej ulubiona Pani Doktor. Gemma żyje w cieniu nadopiekuńczej matki i szkolnych trendsetterek, Lira nie powinna nawet istnieć.
Każda jest inna, każda ma swoją historię i problemy. I choć się nie znają, łączy je Heaven, budząca tysiące kontrowersji klinika na wyspie.
Co robią pracujący w niej ludzie?
Dlaczego jest domem Liry?
I co wspólnego ma z nią Gemma?




Miałam problem z tą książką - i to dosłownie od samego początku ( :D ). Bo jak ją czytać? Czy poznać najpierw historię Gemmy, a później sprawdzić, co myśli Lira? A może odwrotnie, pierwsza Lira, następnie Gemma? Każda z tych opcji była obarczona ryzykiem zaspoilerowania sobie pewnych zdarzeń, dlatego też stwierdziłam, że najbezpieczniejszym wyborem będzie równoległe poznawanie historii z punktu widzenia każdej z dziewcząt. I wiecie co? Uważam, że to najlepsze rozwiązanie ;) Troszkę obawiałam się, że czytanie o - w gruncie rzeczy - tych samych zdarzeniach i śledzenie po dwa razy tych samych dialogów będzie nieco nudne, ale Oliver pięknie wybrnęła z tej, mogłoby się wydawać, patowej sytuacji. Część Liry to nie "kopiuj-wklej" z części Gemmy, to zgrabnie opowiedziana historia (albo nie, wróć, historie! ;) ), w której autorka bardzo dobrze zaznaczyła różnice między dziewczętami, w ich sposobie myślenia i wychowania. Oczywiście zdarzały się nudniejsze momenty, drobne przestoje i nic nie wnoszące wymiany zdań, ale biorąc pod uwagę mój wcześniejszy pogląd na twórczość Oliver... Jestem usatysfakcjonowana. Nawet bardzo.
Już sam pomysł na fabułę zasługuję na uwagę. Książka Lauren to teoretycznie młodzieżówka, jednak porusza boleśnie bliskie tematy, nad którymi już dawno toczą się spory i które - prędzej czy później - zdominują naszą rzeczywistość. Nieśmiało próbuje zdefiniować istotę człowieczeństwa i zastanawia się nad tym, co się stanie, gdy ludzie zapragną zabawić się w Boga. Stawia nas w ogniu pytań, na które trudno jest znaleźć gotową odpowiedź. Co decyduje o tym, ile jest się wartym? Czy można dzielić świat na ludzi i podludzi? Na tych, którzy nie powinni istnieć i na tych, którzy mają prawo o tym decydować...?  I jak żyć wśród osobników opętanych manią wielkości?
Lektura "Repliki" skłania do poważnych przemyśleń, ale spokojnie, znajdziecie w niej także coś lekkiego, mogłabym nawet rzec "infantylnego" ;) . Gdy jest ona i jest on, zawsze (albo prawie zawsze :) ) pojawia się też romans. A że w "Replice" mamy  dwie dziewczyny, dwie pary i cztery bijące szybko serca... To sami rozumiecie ;) Naturalnie wszystko dzieje się w tempie ekspresowym i będzie trwało wieki, ale cóż... Każdy z nas już chyba przyzwyczaił się do tempa, w jakim rozkwita miłość w książkach. Zwłaszcza jeśli mowa o nastolatkach.




"Replika" to naprawdę dobra powieść dla młodzieży. Jest budzącą grozę wizją przyszłości, która trzyma w napięciu, intryguje i porusza bardzo, BARDZO  ważne kwestie. Mówi o samoakceptacji, o walce o własne ja i o tym, że nic i nikt nie powinno nas ograniczać. Że "muszę" i "nie mogę" nie istnieją, a szczęście nie jest towarem deficytowym.
Ja już to wiem i z niecierpliwością oczekuję na kolejny tom.
A Ty?




















Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu


18 komentarzy :

  1. Sposób w jaki ta książka została napisana i wydana jest naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! W końcu coś nowego, coś świeżego 😊

      Usuń
  2. Wygląda ciekawie :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa ;)
      PS. Nie bawię się w obserwację za obserwację.

      Usuń
  3. Kurczę. Wiesz, co? Na początku byłam tą książką bardzo zainteresowana, a potem zniechęciły mnie mało pochlebne opinie na Instagramie, więc sobie ją odpuściłam, a tu znów Ty ją polecasz... Sama już nie wiem. Bardzo intryguje mnie sposób przedstawiania historii z dwóch punktów widzenia. Myślę, że kiedyś, jeśli zobaczę ją w bibliotece, zaryzykuję i sama sprawdzę, czy jest warta uwagi :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki i myślę, że ta książka może być dobra na start :) Bardzo podoba mi się sposób jej wydania- co umożliwia jej czytanie na trzy sposoby (mam w planach czytanie jej tak jak ty- równolegle :) Książkę będę zamawiać w połowie lipca więc jestem ciekawa jak dobra okaże się dla mnie :D
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tez Ci się spodoba (koniecznie daj znać 😊 )

      Usuń
  5. Na stówę przeczytam, jak tylko wyjdzie! Pamiętam, jak się zachwycałam, gdy pojawiła się za granicą, a teraz za trzy dni będzie już ją można znaleźć na polskich sklepowych półkach <3 Mam nadzieję, że mi się spodoba tak samo, jak Tobie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Zakazanego życzenia" Jessiki Khoury,
    Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie 😊 Liczę na to, że Cię nie rozczaruje 😊

      Usuń
  6. Mi kompletnie nie podeszła :( Według mnie o wiele lepsze tej autorki było 7 Razy Dziś, ale każdy ma co do tej książki inne zdanie ;d Tak czy siak, Replika nie jest jakąś naprawdę złą książką, ale właśnie w jej przypadku zależy po prostu od gustu :D

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( No ale jak mówisz, co człowiek to opinia 😊

      Usuń
  7. Mam dylemat, czy zapoznawać się z tą książką

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie przed chwilą czytałam inną recenzję tej książki i nadal twierdzę, że to nie dla mnie xD Coś czuję, że i tak by mnie nie zachwyciła :D
    Pozdrawiam ciepło :)
    Kasia z Recenzje Kasi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mimo wszystko by Cię zaskoczyła, chociaż jestem też pewna, że wiele rzeczy by Cię w niej raziło :D

      Usuń
  9. O, no proszę! Ja chyba po Delirium odpuszczam tę autorkę, sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delirium było słabe 😄 Plusem "Repliki" jest też to, że w gruncie rzeczy jest to bardzo krótka opowieść (po niecałe 200. stron na każdą z dziewczyn), więc raczej nie zdąży Cię znudzić :)

      Usuń

Każdy komentarz to kolejna cegiełka w tworzeniu tego bloga. To jak, pomożesz? ;)

Wykonała Ronnie