poniedziałek, 17 września 2018

RECENZJA - "Burka w Nepalu nazywa się sari" Edyty Stępczak




Rzadko sięgam po reportaże. Nie chodzi nawet o to, że ich nie lubię; uważam po prostu, że to teksty, które wymagają pełnego skupienia, a w każdym razie większego niż podczas pochłaniania lekkiej obyczajówki czy młodzieżówki. A że czas, który mogę poświęcić na czytanie, jest u mnie przeważnie towarem deficytowym, to... Sami rozumiecie ;)
Traf jednak chciał, że w ostatnim wakacyjnym miesiącu na księgarnianych półkach pojawił się reportaż, który wybitnie mocno przyciągnął moją uwagę. Reportaż o kobietach, o braku wolności i o społeczeństwie, w którym rządzi patriarchat. 
I o tym, że burka w Nepalu nazywa się sari.

sobota, 8 września 2018

Kiedy tradycjonalista kupuje czytnik...









E-czytanie to nie czytanie. Prawdziwy książkoholik gardzi e-bookami. Czytnik? A na co to komu?

Brzmi znajomo?
Dla mnie brzmiało. Ba, sama nawet tak myślałam.
Żeby czytać, trzeba było czuć ciężar opasłego tomiska w rękach. Musiałam mieć możliwość powąchania książki i musiałam móc przewracać (papierowe!) strony.
Coś się jednak zmieniło.
Kupiłam czytnik.
I... przepadłam.


sobota, 1 września 2018

RECENZJA - "Poza rytmem" Brittainy C. Cherry




Lubię książki Brittainy C. Cherry (no, może prócz nadto naiwnego "Art&soul") i naprawdę lubię sposób, w jaki opisuje problemy; to, co kładzie się nam cierniem na sercu i to, co nas boli.
To zdecydowanie jedna z tych autorek, po których książki sięgam w ciemno i których opisu nawet nie muszę czytać, by wiedzieć, że będą (ba, że są!) dobre.
Tym bardziej więc nie rozumiem, dlaczego tak długo zwlekałam z lekturą jej najnowszej powieści, "Poza rytmem".
Powieści, która jest okrutnie wręcz dobra.
Naprawdę
BARDZO
dobra.

czwartek, 23 sierpnia 2018

4# NIEKSIĄŻKOWO : Epopeja o ulubionych bajkach




Nie jest tajemnicą (choć przez wzgląd na mój wiek może powinno :D ), że uwielbiam bajki, a premiera każdej nowej - zwłaszcza sygnowanej nazwiskiem pana Disneya - jest dla mnie niemal świętem. A że mówiłam Wam już troszeczkę na temat seriali, które uwielbiam, za to o bajkach nie wspomniałam ani słowa, dziś nadrobię ten maleńki błąd i pokażę kilka z tych, które porwały moje serducho.
Spokojnie, KILKA to słowo klucz, postaram się opanować i nie przesadzać.

Choć oczywiście nie będzie to łatwe :P


wtorek, 21 sierpnia 2018

[PRZEDPREMIEROWO] RECENZJA - "Moja Jane Eyre" C. Hand, J. Meadows i B. Ashton




Jest lipiec, 2017 roku.
W Polsce właśnie pojawia się pierwsza książka tria Hand&Meadows&Ashton. Nie mija miesiąc, a "Moja Lady Jane" szturmem podbija czytelnicze serca. Blogerzy rozpływają się w zachwytach nad poczuciem humoru autorek i entuzjastycznie zachęcają do masowego sięgania po książkę.
Mamy sierpień, 2018 roku, a panie Hand, Meadows i Ashton po raz kolejny próbują porwać tłumy.
Tym razem przy pomocy Jane Eyre. 

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

A teraz przeczytam... [lista książkowych oczekiwajek, odsłona piąta]





Po ponad ośmiu miesiącach przerwy powracamy z listą książkowych oczekiwajek. Tym razem zahaczymy nie tylko o sierpień, ale i wrzesień, a nawet i październik ;)
Szykujcie portfele, siądźcie wygodnie i... Zaczynamy ;)


środa, 1 sierpnia 2018

RECENZJA - "Jak upolować pisarza?" Sally Franson


 


Choć nie czytałam najpopularniejszej powieści Lauren Weisberger, to jej ekranizację znam niemal na pamięć. Kiedy więc w książkowych zapowiedziach ujrzałam porównywaną do niej "Jak upolować pisarza?" debiutującej Sally Franson, od razu wiedziałam, że nie tyle chcę, co po prostu muszę tą drugą przeczytać.
Miało być zabawnie, odrobinę romantycznie i równie charakternie co w ubierającym się u Prady diable.
No niestety.
Nie było.


Wykonała Ronnie