
"Kredziarz", debiut C.J. Tudor, już kilka miesięcy przed oficjalną premierą stał się światową sensacją, a w sieci - podobno! - pojawiały się opinie setek zachwyconych nim osób. Mówiono, że to jedna z najbardziej oczekiwanych premier 2018. roku, że to wspaniałe studium ludzkiej psychiki i niebezpiecznie cienkiej granicy między katem a ofiarą.
Lektura miała więc być wyborna.
Niestety nie była.
Co gorsza, nie była nawet zjadliwa.
Lektura miała więc być wyborna.
Niestety nie była.
Co gorsza, nie była nawet zjadliwa.
