Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sine qua non. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sine qua non. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lipca 2019

RECENZJA - "Jeszcze będziemy szczęśliwi" Enrico Galiano






Lubię literaturę młodzieżową i nigdy tego nie ukrywałam. Pisząc "młodzieżową" mam na myśli nie tylko powieści z nurtów Young i New Adult, ale przede wszystkim te, które ciężko zaklasyfikować do jakiejkolwiek kategorii. Powieści, jakimi lata temu wstrząsał Kevin Brooks czy Melvin Burgess.
O tak. To zdecydowanie mój ulubiony rodzaj.
Kiedy więc trafiłam na Enrico Galiano i jego "Jeszcze będziemy szczęśliwi" omal nie dostałam tachykardii (jak na wielbicielkę brooksowych klimatów przystało, oczywiście ;) ).
Tyle tylko, że - o szara rzeczywistości! - nieco się rozczarowałam.

wtorek, 21 sierpnia 2018

[PRZEDPREMIEROWO] RECENZJA - "Moja Jane Eyre" C. Hand, J. Meadows i B. Ashton




Jest lipiec, 2017 roku.
W Polsce właśnie pojawia się pierwsza książka tria Hand&Meadows&Ashton. Nie mija miesiąc, a "Moja Lady Jane" szturmem podbija czytelnicze serca. Blogerzy rozpływają się w zachwytach nad poczuciem humoru autorek i entuzjastycznie zachęcają do masowego sięgania po książkę.
Mamy sierpień, 2018 roku, a panie Hand, Meadows i Ashton po raz kolejny próbują porwać tłumy.
Tym razem przy pomocy Jane Eyre. 

wtorek, 28 lutego 2017

[PRZEDPREMIEROWO] RECENZJA - Jessica Khoury i "Zakazane życzenie"




Troszkę ponad miesiąc temu skończyłam 22. lata i może nie powinnam się już do tego przyznawać, ale - przygotujcie się na naprrrrawdę brudny sekret - kocham bajki i baśnie, a każda nowa produkcja Disneya przyprawia mnie o tachykardię i serduszka zamiast źrenic. Z zachwytem obserwuję więc panującą ostatnio modę na retellingi znanych nam od lat historii (chociaż, przyznaję bez bicia, "Dwór cierni i róż" wciąż przede mną ;) ) i niemal wyszłam ze skóry, gdy wydawnictwo Sine Qua Non ujawniło jedną ze swych marcowych nowości. Czarowali cudowną okładką, entuzjastycznymi opiniami uznanych autorek i intrygującym opisem. Wszyscy jednak wiemy, że książka piękna na zewnątrz prawie nigdy nie jest taka wewnątrz, dlatego wiedziałam, że z "Zakazanym życzeniem" pani Khoury MUSI być coś nie tak. Czy faktycznie było...?
No właśnie.


Wykonała Ronnie