Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edipresse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edipresse. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lipca 2019

RECENZJA - "Oszukana" Magdy Stachuli




Choć Magda Stachula wydała do tej pory już kilka książek, miałam okazję zapoznać się tylko z jedną z nich - z tą, która była jej debiutem. "Idealna" okazała się naprawdę w porządku, dlatego też założyłam, że spotkanie z kolejną powieścią tejże autorki będzie jeszcze lepsze - wszak zwykle im autor bardziej doświadczony, tym lepsze jego pióro i ciekawsza fabuła, prawda?
O słodka naiwności. 

czwartek, 30 maja 2019

RECENZJA - "Widzę cię" Lisy Jewell




Troszkę ponad pół roku. 27 tygodni. 189 dni. I 4536 godzin.

Dokładnie tyle musiałam czekać na kolejną - po fenomenalnej "Kiedy ciebie nie ma" - powieść Lisy Jewell. 
Czy warto było czekać?
O, moi drodzy...


wtorek, 16 kwietnia 2019

RECENZJA - "Odcień północy" L.J. Shen




Nie lubię typowych erotyków. Nie lubię książek, w których historia ma drugorzędne znaczenie, a na pierwszy plan wysuwa się sprzęt (i to nie byle jaki, rzecz jasna) naszego jurnego bohatera. Bohatera, który zwykle nie grzeszy rozumem, dodam. 

Nie lubię typowych erotyków, a od powieści z półnagimi Romeami na okładce zazwyczaj trzymam się z daleka. No chyba że mają intrygujący opis.
Wtedy jestem skłonna iść na niewielkie ustępstwa.



środa, 31 października 2018

RECENZJA - "Kiedy ciebie nie ma" Lisy Jewell




Kiedy w 2014 roku sięgałam po "Zaginioną dziewczynę" Gillian Flynn, nie przypuszczałam, że przez długi (naprawdę dłuuuuugi) czas będzie ona dla mnie wzorem, jeśli o solidny thriller chodzi. Choć od tamtej pory przeczytałam mnóstwo innych książek, to nie znalazłam takiej, która choć trochę zbliżona byłaby do niej poziomem.
Wszystkie były banalne.
Nudne.
Jednym słowem - złe.
Aż w końcu 4 lata i ponad 350 książek później trafiłam na "Kiedy Ciebie nie ma" Lisy Jewell.
I wiem już, że Flynn ma groźną konkurentkę. 


piątek, 26 października 2018

RECENZJA - "Bez złudzeń" Mii Sheridan




Mawiają, że do trzech razy sztuka.

Moje pierwsze spotkanie z prozą wychwalanej przez wielu pani Sheridan okazało się - delikatnie mówiąc - porażką (zerknijcie tylko TUTAJ).  Chociaż drugie wypadło trochę lepiej (wszak zabierając się za "Bez winy" byłam już znacznie ostrożniejsza i mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej szalenie kreatywnej - tak, kochani, to ironia - autorce), to wciąż nie potrafiłam zrozumieć jej fenomenu.

Mawiają jednak, że do trzech razy sztuka.
I chyba już zrozumiałam.


środa, 26 września 2018

RECENZJA - "Nietypowa matka Polka" Anny Szczepanek




Chociaż jestem wielką fanką opisujących (albo obrazujących :D ) zabawne scenki z życia codziennego facebookowych stron (znacie Psie Sucharki? Znacie Sarah Andrersen? <3 ), to siłą rzeczy nie wiem o istnieniu każdej z nich. I tak np. nie wiedziałam absolutnie niczego o Annie Szczepanek, szerzej znanej jako Nietypowa Matka Polka. Annie Szczepanek, która tworzy tak chole... okrutnie ( :D ) zabawne teksty, że nie idzie zachować przy nich powagi.
Chcecie wiedzieć więcej? ;)


wtorek, 9 maja 2017

RECENZJA - "Chemik" Stephenie Meyer




Zabawne, że można stać się światową sensacją i sprzedać miliony egzemplarzy swych powieści, a jednocześnie - w oczach lwiej części odbiorców - uchodzić za grafomana i twórcę co najmniej żałosnej historii.
Taką ambiwalencję wśród czytelników wzbudza od lat Stephenie Meyer, autorka bestsellerowej sagi "Zmierzch" i genialnego (acz wciąż niedocenianego) "Intruza". Autorka, która powoli wychodzi ze swojej pisarskiej strefy komfortu i właśnie przedstawia światu nową powieść, tym razem szpiegowską.
Pytanie tylko - z jakim skutkiem?

Wykonała Ronnie