wtorek, 28 września 2021

RECENZJA - "Topielice" Darii Orlicz

 

Wbrew temu, co początkowo sądziłam bardzo polubiłam książki Darii Orlicz - zgrabnie łączą one wątki obyczajowe z kryminalnym tłem i po prostu dobrze się czytają. 
Dlatego też było mi dość przykro, gdy podczas lektury "Złych spojrzeń" wysnułam wniosek, że jest to zakończenie tego nad wyraz udanego cyklu.
Całe szczęście okazało się, byłam w błędzie, a pani Orlicz ani myśli o finale serii :>

niedziela, 5 września 2021

RECENZJA - "Sto lat Lenni i Margot" Marianne Cronin

 


Lubię książki, które chwytają za serce.
Które mocno angażują w fabułę; których bohaterowie stają się dla nas, czytelników, dobrymi znajomymi, a czasem i przyjaciółmi. 
Lubię książki, z którymi trudno jest się rozstać i które zostawiają po sobie ślad.
Taką właśnie powieścią miało być "Sto lat Lenni i Margot", debiutanckie dzieło Marianne Cronin.
Okładkowy opis wręcz gwarantował emocjonalny rollercoaster i studnię wylanych łez. 
Czy jednak tak było?
No niestety, niezupełnie.


czwartek, 12 sierpnia 2021

RECENZJA - "Mroczna prawda" Cary Hunter


Choć lato nie jest najlepszą porą na czytanie thrillerów (wszak czy jest lepsza na to okazja niż duszna jesień? :D ) to wiedziałam, że muszę sięgnąć po "Mroczną prawdę".
Nowa powieść Cary Hunter - która w Polsce zadebiutowała tajemniczym "Kto porwał Daisy Mason?" - zapowiadała się bardzo intrygująco.
Byłam gotowa na zwroty akcji, na masę emocji i ogrom zagadek.
I choć tych pierwszych nie zabrakło, chyba nie jestem do końca usatysfakcjonowana.
Dlaczego?

wtorek, 27 lipca 2021

RECENZJA - "Zakazany owoc" Jojo Moyes

 

Uwielbiam książki Jojo Moyes od momentu, w którym w księgarniach pojawiło się pierwsze wydanie późniejszego hitu, "Zanim się pojawiłeś" (rok 2013! :o ). Następnie sięgnęłam po "Srebrną zatokę" i... tu lektury się kończyły. Co prawda na bibliotecznej półce gościł jeszcze "Zakazany owoc", ale wydanie to było i stare, i zniszczone (a dokładniej zalane :<  ).
Stwierdziłam więc, że poczekam na wznowienie, wszak na fali rosnącej popularności Moyes miało to być kwestią czasu.
Byłam jednak w błędzie.
Finalnie na "Zakazany owoc" czekałam prawie 8 lat.
Czy było warto?
No jasne ;)

wtorek, 13 lipca 2021

RECENZJA - "Cała wstecz" Helen Fisher

 

Czasem każdy z nas trafia na książki, które MUSZĄ być dobre.
Książki, do których zabieramy się gotowi na masę przygód i emocji, i świetnych bohaterów.
Bo opis mocno przyciąga, bo fabuła brzmi intrygująco, a okładka jest tylko wisienką na torcie.
Znacie to, prawda?
A znacie to paskudne rozczarowanie, gdy okazuje się, że Wasze wyobrażenia były jedynie głupiutką mrzonką?
Bo ja - niestety!:( - tak.


czwartek, 1 lipca 2021

RECENZJA - "Kłamstwa od seca" Emily Giffin

 

Jestem wielką fanką Emily Giffin i jej książek. Te sprzed 2014 połknęłam na raz; na nowsze wyczekiwałam z wypiekami na twarzy.
Gdy więc zobaczyłam, że wydawnictwo Otwarte wydaje najświeższą powieść autorki, byłam w siódmym niebie. Oczyma wyobraźni widziałam już te długie wieczory spędzane z książką, nie mogłam doczekać się już genialnych chwil ze wspaniałą lekturą i tych emocji, które by we mnie wzbudziła.
Tymczasem, moi drodzy, stało się coś strasznego.
Emily Giffin - po raz pierwszy! - mnie rozczarowała.
I to dość mocno, niestety.


wtorek, 15 czerwca 2021

RECENZJA - "Beach read" Emily Henry



Letnie miesiące to idealna pora na czytanie obyczajówek z romansem w tle. Sama w myśl zasady "ciepło na zewnątrz to i ciepło w sercu" pasjami czytam wówczas romanse i romansidła; rozkoszuję się nieskomplikowaną fabułą i przyjemnymi bohaterami.
Co jednak, gdy zamiast lekkiego romansu (którego wszak się spodziewamy!) dostajemy całkiem niezłą książkę o kryzysie tożsamości z miłym - i solidnym - romantycznym wątkiem?
Tak właśnie było w przypadku mojej "znajomości" z "Beach read" Emily Henry.
Nie było to tak lekkie jak się spodziewałam, ale - o dziwo! - nie było też złe.
Zaintrygowani? ;)

Wykonała Ronnie