Przepis na marketingowy sukces? Napisz thriller. Wzorem Gillian Flynn upchnij w tytule albo słówko "dziewczyna", albo różne wariacje na jego temat. Na sam koniec - postaraj się o rekomendację Stephena Kinga. Proste? Proste - i to chyba aż za bardzo. Ostatnimi czasy fani powieści z dreszczykiem grozy zostali wręcz zalani książkami, które miały zapełnić pustkę po "Zaginionej dziewczynie". Do tytułu tego pretendowała m.in. "Dziewczyna z pociągu" (która rok po premierze wciąż wzbudza morze emocji i sprzecznych opinii), nieco później pojawiła się "Prawda o dziewczynie", a ostatnio - "Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie". Gdzieś między nimi przemknęły też "The Wicked Girls", polskim czytelnikom znane jako "Dziewczyny, które zabiły Chloe". I to właśnie je chciałabym Wam dziś przedstawić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą albatros. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą albatros. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 kwietnia 2016
wtorek, 16 lutego 2016
RECENZJA - "Ona i on", i Marc Levy
Ponoć najtrudniej jest pisać negatywne recenzje.
Nigdy wcześniej nie słyszałam o Marcu Levym, dlatego przed zabraniem się za jego najnowszą powieść udałam się na małe przeszpiegi w czeluści internetu. Fakt nr 1 - Marc Levy to jeden z najpopularniejszych francuskich autorów. Fakt nr 2? Uwielbiana przeze mnie komedia romantyczna o niezbyt wdzięcznym tytule "Jak w niebie" (zgadza się, ta z Reese Witherspoon i Markiem Ruffalo) to ekranizacja jednej z jego powieści. Fakt nr 3 - "Ona i on" reklamowane jest jako nowe "Notting Hill". Mój wewnętrzny Sherlock bardzo ucieszył się z efektów swego wywiadu, wobec czego z nieukrywaną radością zabrałam się do lektury. I cóż... Po setnej stronie poczułam jak uchodzi ze mnie powietrze, po dwusetnej - że zaczynam się nudzić, a jedyne o czym mogłam myśleć po przeczytaniu ostatniej to "Jakim cudem dałam się tak oszukać?".
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

