Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iuvi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iuvi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 lipca 2020

RECENZJA - "Czego Ci nie mówię" Yasmin Rahman




Od dawna przepadam za książkami wydawnictwa IUVI, choć specjalizują się raczej w tych, których bohaterowie wciąż mają po naście lat. Ich książki to nie letnie historyjki o wakacyjnych romansach. To nie kolejne New Adult pisane na jedno kopyto i nie odmóżdżacz, o którym za chwilę zapomnisz. To najczęściej nieprzyjemne tematy; to ból i problemy, które trudno wyjaśnić i z którymi trudno walczyć.
Osamotnienie. Wyrzuty sumienia. I traumatyczne doświadczenia, które mogą prowadzić do radykalnych decyzji.
Jak w przypadku najnowszej powieści ze stajni IUVI.

Bo o pewnych kwestiach najczęściej się nie mówi.


środa, 9 października 2019

RECENZJA - "Uwięziona królowa" Kristen Ciccarelli




Kiedy w czerwcu 2018 roku, nakładem wydawnictwa IUVI, ukazała się debiutancka powieść Kristen Ciccarelli, blogosfera książkowa w trymiga oszalała na jej punkcie.
Świat smoków i okrutnych tyranów intrygował, zachwycał i rozbudzał ochotę na więcej.
Na "więcej", na które to przyszło nam czekać nieco więcej niż 12 miesięcy.
Czy było warto?
Otóż...Tak.

sobota, 17 sierpnia 2019

RECENZJA - "Jeśli tam jesteś" Katy Loutzenhiser




Nie będę ukrywać - lubię młodzieżówki, a te od wydawnictwa IUVI mają specjalne miejsce w moim zaksiążkowanym serduszku. Kiedy więc dostałam propozycję, by zapoznać się z nową autorką wydawnictwa i jej debiutancką książką, nie wahałam się ani chwili.
I cóż... Tammy Robinson to to nie jest, ale... ;)

poniedziałek, 17 czerwca 2019

RECENZJA - "Twoje fotografie" Tammy Robinson





Gdy w lipcu 2018. roku sięgnęłam po "Normalnych inaczej", pierwszą na polskim rynku książkę  Tammy Robinson, niemal postradałam zmysły. Sądziłam, że trafiłam na Świętego Graala literatury młodzieżowej, że oto znalazłam drugą Niven i kolejną Buxbaum, i jasnym stało się, że prędzej niż po drugie frappuccino (a musicie wiedzieć, że KOCHAM frappuccino :D ) wyciągnę łapkę po jej następną książkę.
Czekałam prawie rok, by móc to zrobić, ale w końcu - uff! - się udało. 
Czy dalej twierdzę, że Robinson to nowa Niven?
O, kochani... Zaraz się przekonacie ;)


wtorek, 13 listopada 2018

RECENZJA - "Na krawędzi mroku" Jeffa Gilesa


















Ach, co to była za historia! Były emocje, był romans, była akcja i zapierające dech w piersiach momenty.
Byłam pewna, że kontynuacja okaże się równie dobra. Że z trudem zbiorę szczękę z podłogi, że długo nie będę mogła ułożyć myśli w jakimkolwiek logicznym ciągu i że nijak nie powstrzymam się przed polecaniem jej dosłownie wszędzie i (też dosłownie :D ) każdemu.
No niestety. "Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń", jak mawia Green. 


poniedziałek, 9 lipca 2018

RECENZJA - "Normalni inaczej" Tammy Robinson



Co jest miarą prawdziwie dobrej powieści? Co sprawia, że zapada ona w pamięć i że przez długi czas obecna jest w czytelniczych sercach?
Co decyduje o tym, że książka jest nie tyle dobra, a wręcz wyjątkowa?
Nie wiem.
Wie za to Tammy Robinson.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

RECENZJA - "Srebrna dziewczyna" Leslie Pietrzyk




Zdarzyło Wam się kiedyś trafić na książkę, która budziła w Was ambiwalentne uczucia? Która z jednej strony była czymś nowym, innym i choćby dlatego ciekawym, a z drugiej nie dała Wam tego, czego oczekiwaliście i czego się po niej spodziewaliście?
Ja trafiłam.


czwartek, 7 czerwca 2018

RECENZJA - "Ostatni Namsara" Kristen Ciccarelli




Co sprawia, że sięgacie po książkę autora, którego jeszcze nie znacie?
Na mnie działają przede wszystkim dwa wabiki. Pierwszym jest okładka, im milsza dla oka tym oczywiście lepiej; drugim zaś intrygujący opis.
W przypadku "Ostatniego Namsary", jednej z najnowszych powieści wydawnictwa IUVI, moją uwagę zwróciło i jedno, i drugie, i - jak się okazało - było to tylko preludium do wyśmienitej lektury.

poniedziałek, 6 listopada 2017

RECENZJA - Rebecca Stead i "Gdy tu dotrzesz"




Nie mam już nastu lat, ale często zdarza mi się sięgać po powieści skierowane do dużo młodszych niż ja czytelników. Co więcej, najczęściej bardzo mi się podobają i polecam je każdemu, niezależnie od wieku.
No właśnie. Najczęściej.
Jednak nie tym razem.


wtorek, 17 października 2017

RECENZJA - "Na krawędzi wszystkiego" Jeffa Gilesa




Nie będę się zaklinać, że nie czytuję romansów, bo
a) byłoby to wierutne kłamstwo,
b) czytam je zdecydowanie częściej niż "często".
Zwykle są oklepane, dość mocno przewidywalne i ulatują z pamięci szybciej niż zapach wakacji w pierwszy wrześniowy poranek. Mimo to po nie sięgam, co więcej - naprawdę je lubię.
Ale...
Nigdy w życiu nie czytałam TAKIEGO romansu.  



wtorek, 11 lipca 2017

RECENZJA - "Indeks szczęścia Juniper Lemon" Julie Israel




Żałobę można przeżywać na wiele sposobów. Można nurzać się w bólu i budować wokół siebie twierdzę nie do zdobycia. Można rzucać naczyniami i odciąć się od świata. Można przestać się śmiać, wyrzucić ze swojego słownika "radość" i powoli obrastać w smutek.
Ale można też - jak Juniper - zrobić coś dobrego.


piątek, 2 czerwca 2017

RECENZJA - "Lato Eden" Liz Flanagan




Mam 22 lata i wciąż czytam literaturę młodzieżową. Powiem nawet więcej - ostatnio coraz częściej sięgam po powieści Young Adult, tym samym rzucając w przysłowiowy kąt gros pisanych na jedno kopyto historii z gatunku New Adult. O ile te drugie skupiają się głównie na seksie i ekspresowym uczuciu, o tyle pierwsze próbują poruszać trudne i ważne tematy; otworzyć nam oczy na sprawy, których z różnych przyczyn nie dostrzegamy. I choć pozornie skierowane są do młodych czytelników (by nie rzec "dzieci jeszcze"), to dają do myślenia i tym nienastoletnim już odbiorcom. 
Właśnie taką, kolejną już powieścią z przesłaniem, jest "Lato Eden".
I niech Was nie zwiedzie tytuł. TO lato Eden  nie będzie ani ciepłe, a już na pewno nie słoneczne.


poniedziałek, 22 maja 2017

RECENZJA - Rebecca Stead i jej "Kłamca i szpieg"





Moje pierwsze spotkanie z Rebeccą Stead nie było co prawda nieudane, ale od razu wiedziałam, że "Całkiem obcy człowiek" nie zostanie na długo w zakamarkach mej pamięci i nie czułam naglącej potrzeby natychmiastowego poznania jej kolejnej książki. Kiedy jednak na rynku pojawił się "Kłamca i szpieg", wręcz rzucający mi wyzwanie swoim "Idziemy o zakład, że nie przewidzisz zakończenia!" musiałam, MUSIAŁAM, przekonać się, czy tkwiący we mnie Sherlock da się wyprowadzić w pole.
Cóż, nie dał, co nie zmienia jednak faktu, że "Kłamca i szpieg" to opowieść jak najbardziej godna Waszej uwagi ;)



poniedziałek, 20 lutego 2017

RECENZJA - Rebecca Stead i "Całkiem obcy człowiek"




Książek o miłości - czy to pierwszej, czy też kolejnej - jest mnóstwo. Mało tego, coraz trudniej jest znaleźć taką, która skupiałaby się na czymkolwiek innym. Co zaś z przyjaźnią? Czy jest na tyle nudna, że nie zasługuje na to, by czasem zagrać pierwsze skrzypce? Czy nie może być czymś więcej niż tylko tłem dla miłosnych perypetii głównej bohaterki?  
Lata temu Ann Brashares podarowała nam "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów", jedną z najlepszych pozycji o przyjaźni i bliskości, jaka tylko może wpaść w ręce młodego człowieka. Stworzyła bohaterki, które do dziś motywują i inspirują, które bawią i rozśmieszają, które są prawdziwe i bardzo niedoskonałe. 
Podobną próbę podejmuje dziś Rebecca Stead. 
Czas, byście i Wy poznali Emily, Bridge i Tabithę


Wykonała Ronnie