Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2019

RECENZJA - "Uwięziona królowa" Kristen Ciccarelli




Kiedy w czerwcu 2018 roku, nakładem wydawnictwa IUVI, ukazała się debiutancka powieść Kristen Ciccarelli, blogosfera książkowa w trymiga oszalała na jej punkcie.
Świat smoków i okrutnych tyranów intrygował, zachwycał i rozbudzał ochotę na więcej.
Na "więcej", na które to przyszło nam czekać nieco więcej niż 12 miesięcy.
Czy było warto?
Otóż...Tak.

niedziela, 20 stycznia 2019

RECENZJA - "Filary świata" Anne Bishop





Jedna z wcześniejszych serii Anne Bishop, "Inni", szturmem zdobyła tysiące serc i gro wiernych fanów. Sama nie miałam jeszcze okazji bliżej się z nią poznać (choć chciałam!), zdążyłam jednak się zorientować, że Bishop pisze naprawdę konkretne powieści - pełne akcji, magii i emocji. Nie mogłam więc doczekać się chwili, w której zacznę swoją przygodę z tą autorką.
Czyż jest lepszy na to sposób niźli sięgnięcie po jej najnowsze książkowe dziecko?

Jak się okazuje... Chyba jest.


czwartek, 7 czerwca 2018

RECENZJA - "Ostatni Namsara" Kristen Ciccarelli




Co sprawia, że sięgacie po książkę autora, którego jeszcze nie znacie?
Na mnie działają przede wszystkim dwa wabiki. Pierwszym jest okładka, im milsza dla oka tym oczywiście lepiej; drugim zaś intrygujący opis.
W przypadku "Ostatniego Namsary", jednej z najnowszych powieści wydawnictwa IUVI, moją uwagę zwróciło i jedno, i drugie, i - jak się okazało - było to tylko preludium do wyśmienitej lektury.

sobota, 26 maja 2018

RECENZJA - "Spętani przeznaczeniem" Veroniki Roth




Seria "Niezgodna" - pomimo wad - stała się światowym bestsellerem, a jej kolejna, niezależna już, powieść, spodobała się nawet tym, którzy na historię Tris i Cztery wylali wiadro pomyj.
O Veronice Roth powiedzieć można wiele, ale na pewno nie można odmówić jej umiejętności skupiania na sobie uwagi i pisania książek, o których po prostu jest głośno.
Dziś, po ponad rocznej przerwie, Roth powraca ze "Spętanymi przeznaczeniem", kontynuacją opowieści rozpoczętej w "Naznaczonych śmiercią". Kontynuacją, która bardzo szybko obwołana została światowym fenomenem.
Tylko czy słusznie?


sobota, 14 kwietnia 2018

RECENZJA - "Pierwszy róg" Richarda Schwartza




Nie czytam fantastyki. Nie lubię na siłę udziwnianych światów, bohaterów o mocy większej niż ta Hulka i miasteczek, których nazw nawet nie potrafię wymówić. O ile jeszcze przełknę "lekką fantastykę" (w stylu chociażby "Zmierzchu"), o tyle od high fantasy trzymam się tak daleko jak tylko mogę.
A jednak przeczytałam "Pierwszy róg" Schwartza, opisywany jako wielotomową sagę w nurcie high/urban fantasy.
Przeczytałam i - o dziwo! - wcale nie było tak źle, jak się spodziewałam.


piątek, 21 lipca 2017

RECENZJA - "Czerwień rubinu" Kerstin Gier





Jeszcze kilka miesięcy zdobycie którejkolwiek części Trylogii Czasu Kerstin Gier było niemal niemożliwe, a jeśli już, to horrendalne ceny na facebookowych grupach przyprawiały o zawroty głowy. Setki osób wychwalały te książki prawie pod niebiosa, a jeszcze więcej marzyło o ich posiadaniu. I chociaż sama daleka byłam od wydawania małej fortuny na twórczość Gier, to skłamałabym, gdybym stwierdziła, że nigdy nie zastanawiałam się nad jej fenomenem i że nigdy mnie nie intrygowała. Bo intrygowała.
I to bardzo.
Kiedy wydawnictwo Media Rodzina oznajmiło, że zamierza zająć się tak uwielbianą przez tłumy serią i wydać ją  (i to jak! <3 ) na nowo, tysiące czytelników oniemiało z zachwytu, by później przebierać z niecierpliwością nogami i zagryzać wargi w oczekiwaniu na dzień premiery pierwszej tylko części.
Czy było warto?

piątek, 31 marca 2017

RECENZJA - "Firstlife. Pierwsze życie" Geny Showalter




Nie cierpię trafiać na złe książki. Nie znoszę tępych bohaterów, absurdalnej akcji i kalekiego stylu ich autorów. Mają one jednak jeden atut - wzbudzają emocje (chociaż niekoniecznie te pozytywne).
Wiecie, jakich książek nie lubię jeszcze bardziej? Nijakich.
Dokładnie takich jak nowa powieść Geny Showalter.

sobota, 11 marca 2017

RECENZJA - Veronica Roth i "Naznaczeni śmiercią"




Sławę przyniósł jej pierwszy tom bestsellerowej serii "Niezgodna"; dwa kolejne - zetknęły z falą ostrej krytyki. Ponoć za bardzo inspirowała się swoimi koleżankami po fachu, a stworzona przez nią bohaterka z tomu na tom coraz bardziej głupieje. 
Dziś, po kilku latach od debiutu, Veronica Roth (bo o niej mowa) powraca z nową powieścią. Znacznie dojrzalszą, znów dystopijną i jeszcze bardziej kontrowersyjną.


wtorek, 28 lutego 2017

[PRZEDPREMIEROWO] RECENZJA - Jessica Khoury i "Zakazane życzenie"




Troszkę ponad miesiąc temu skończyłam 22. lata i może nie powinnam się już do tego przyznawać, ale - przygotujcie się na naprrrrawdę brudny sekret - kocham bajki i baśnie, a każda nowa produkcja Disneya przyprawia mnie o tachykardię i serduszka zamiast źrenic. Z zachwytem obserwuję więc panującą ostatnio modę na retellingi znanych nam od lat historii (chociaż, przyznaję bez bicia, "Dwór cierni i róż" wciąż przede mną ;) ) i niemal wyszłam ze skóry, gdy wydawnictwo Sine Qua Non ujawniło jedną ze swych marcowych nowości. Czarowali cudowną okładką, entuzjastycznymi opiniami uznanych autorek i intrygującym opisem. Wszyscy jednak wiemy, że książka piękna na zewnątrz prawie nigdy nie jest taka wewnątrz, dlatego wiedziałam, że z "Zakazanym życzeniem" pani Khoury MUSI być coś nie tak. Czy faktycznie było...?
No właśnie.


sobota, 4 lutego 2017

[PRZEDPREMIEROWO] RECENZJA - "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" Stephanie Garber




Debiut, który przedpremierowo zdobywa setki pochwał; który oczarował producentów filmowej wersji "Niezgodnej"  na tyle, że właśnie przygotowują jego ekranizację i który pojawi się w blisko 20. krajach świata.
Debiut, który - ponoć! - zniewala, zachwyca i intryguje.
Brzmi bardzo, BARDZO zachęcająco, prawda?
Ha.
Obietnica dobrej książki to niestety jedyne, co może zaoferować Wam "Caraval".


poniedziałek, 4 kwietnia 2016

RECENZJA - Ernest Cline w świecie "Armady"





Będąc małą dziewczynką bardzo współczułam moim kolegom. Księgarniane i biblioteczne półki wręcz uginały się od powieści skierowanych do dziewcząt, zarówno tych w wieku dziecięcym jak i nastoletnim, problemem zaś było znalezienie książki, która urzeknie chłopców i sprawi, że zapomną o całym świecie. O ile młodsi mogli polubić "Koszmarnego Karolka" czy serię o smutkach i nieszczęściach pana Snicketa to ci kilka lat starsi nie mieli już zbyt dużego wyboru. Oczywiście był Harry, ale ileż można czytać to samo? Na całe szczęście sytuacja się zmieniła i dziś na ratunek tym wszystkim spragnionym ciekawej lektury młodzieńcom wyrusza Ernest Cline, który już raz przebojem zdobył literacki światek sci-fi (Player one). Tym razem spróbuje zwalczyć nudę i monotonię opowieścią o pewnym chłopcu, kilku statkach kosmicznych i tajemniczej "Armadzie".


czwartek, 10 marca 2016

RECENZJA - "Magonia" według Marii Dahvany Headley



Mam problem z książkami, które są długo i dobrze promowane. Zanim trafią w moje ręce mija zwykle kilka tygodni, w ciągu których jestem bombardowana setkami ich zdjęć. Pasjami oglądam też vlogi i przeglądam recenzje - a nie oszukujmy się, w 90% są one więcej niż pozytywne. Efekt jest taki, że gdy w końcu mam okazję zapoznać się z tak głośną (i oczywiście "tak dobrą") powieścią, oczekuję naprawdę wiele. Mam szlochać z rozpaczy, by za moment śmiać się z zachwytem. Mam podziwiać fajerwerki, a za chwilę przeżywać bolączki głównego bohatera. Oczekuję hitu, ale nie jednego sezonu. Chcę książki, która zostanie ze mną na długo i do której z niecierpliwością wrócę za pewien czas.
Wtedy jednak przychodzi moment, gdy na wzór bohaterów epoki pozytywizmu zmuszona jestem do konfrontacji marzeń z rzeczywistością. Marzenia przegrywają z kretesem, a rzeczywistość rzuca tak wyczekiwaną książkę na półkę z etykietką "smutek i zawód".
Tak też było z "Magonią".


Wykonała Ronnie