Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawdziwe historie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawdziwe historie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 stycznia 2021

RECENZJA - "To tylko seks? Naga prawda o naszych pragnieniach" A. Golan i J. S. Majewskiej



Kilkukrotnie już wspominałam, że jestem dużą fanką książek profesora Lwa-Starowicza, a ostatnio z wielką ochotą zapoznałam się z "Seksuolożkami" Marty Szerejko.
W październiku ubiegłego roku na polski rynek trafiła książka "To tylko seks? Naga prawda o naszych pragnieniach", kolejna już pozycja z zakresu seksuologii; nie dziwi więc Was pewnie fakt, że czym prędzej postanowiłam przeczytać także i ją ;)
Wszak nic, co ludzkie nie jest mi obce, a o pozornych tematach TABU winno się rozmawiać ;)

środa, 13 stycznia 2021

RECENZJA - "Przerażające choroby i zabójcze terapie" Jonathana J. Moore'a



Nie wiem czy wiecie (chociaż Ci z Was, którzy są tu już jakiś czas pewnie wiedzą, wszak wspominałam już o tym nie raz i nie dwa :D), ale zawodowo jestem związana z medycyną. Od zawsze zresztą uwielbiałam czytać krwiste opowiastki o samozwańczych lekarzach i anegdotki związane z epidemiami, dawnymi wierzeniami czy sposobami leczenia. 

Kiedy więc zobaczyłam nową książkę pana Jonathana J. Moore'a, która - o dobry losie! - idealnie wpasowywała się w moje gusta, w trymiga chwyciłam ją w swe łapki i zaczęłam lekturę.
Ta jednak (czytaj: "lektura") tak szybko mi nie poszła :/
Dlaczego?
Ha.

piątek, 16 października 2020

RECENZJA - "Seksuolożki 2. Nowe rozmowy" Marty Szarejko


Swego czasu pasjami czytywałam książki profesora Zbigniewa Lwa-Starowicza. Te o związkach, o seksie, o intymności i o budowaniu relacji.
Kiedy trafiłam na pierwszą książkę Marty Szarejko o seksuolożkach podeszłam do niej nieco sceptycznie - wszak mamy już jedno (i to konkretne) guru w tym temacie, po co więc bawić się w świętokradztwo?
Mimo sceptyzmu przeczytałam ją jednak.
I wiecie co?
Teraz przeczytałam drugą ;)

sobota, 13 czerwca 2020

RECENZJA - "Motyw ukryty. Z archiwum profilera" K. Bondy i B. Lacha










Lubię reportaże - a już zwłaszcza te, które w bezkompromisowy sposób ukazują rzeczywistość i jej absurdy. Te, w których nie uświadczy się "lania wody" i te, których autorzy nie boją się prawdy.
A jeśli jeszcze umieją do tej prawdy docierać w zgrabny i szybki sposób.... Cóż, wtedy jestem zachwycona ;)
Tak jak w przypadku "Motywu ukrytego".

czwartek, 4 kwietnia 2019

RECENZJA - "Dlaczego mamusia pije. Pamiętnik wyczerpanej mamy" Gill Sims




Uwielbiam książki, które pisane są z przymrużeniem oka. Uparcie śledzę wszelkie pisane niekoniecznie na serio fanpage i z dziką chęcią sięgam po powieści Marian Keyes (przy których zwykle chichoczę jak nienormalna, ale to już opowiastka na inną porę ;) ). Kiedy więc tylko zobaczyłam, że Harper Collins wydaje książkę Gill Sims, tak mocno pachnącą mi historyjkami w stylu genialnej Nietypowej Matki Polki, z radości aż zacierałam ręce.
Ha.
A mówili, by nie chwalić dnia przed zachodem słońca.


piątek, 8 marca 2019

RECENZJA - "Pielęgniarki" Christie Watson




Luty, 2019.
Jeden miesiąc i aż trzy traktujące o pielęgniarkach książki - a każda sygnowana logo innego wydawnictwa. Lubię wiedzieć, co w trawie piszczy, a na dodatek ostatnio z dziką wręcz radością zaczytuję się w literaturze faktu, dlatego też nie mogłam odmówić sobie tej przyjemności i musiałam, MUSIAŁAM sięgnąć po jedną z nich.
Traf chciał, że padło na "Pielęgniarki. Sceny ze szpitalnego życia" Christie Watson.
Okazało się jednak, że z czym jak z czym, ale z "przyjemnością" nie miała ona nic wspólnego.

środa, 13 lutego 2019

RECENZJA - "Obsesja zbrodni" Michelle McNamara




Już dawno nauczyłam się, by nie wierzyć w rekomendacje Kinga (wszak pan ten za odpowiednią gażę z zachwytem poleci i książkę dla dzieci). Kiedy jednak tuż obok polecajki Stefana ujrzałam trzy dorzucone przez Gillian Flynn grosze, cóż, skłonna byłam przymknąć oko na zwykle mało szczere słowa mistrza grozy i z nadzieją sięgnęłam po książkę, która zachwyciła samą Gillian. W końcu kto jak kto, ale ona zna się na budowaniu napięcia i mrożących krew w żyłach plot twistach, i nie polecałaby byle czego, prawda?
No niestety.
Nie do końca. 


środa, 26 września 2018

RECENZJA - "Nietypowa matka Polka" Anny Szczepanek




Chociaż jestem wielką fanką opisujących (albo obrazujących :D ) zabawne scenki z życia codziennego facebookowych stron (znacie Psie Sucharki? Znacie Sarah Andrersen? <3 ), to siłą rzeczy nie wiem o istnieniu każdej z nich. I tak np. nie wiedziałam absolutnie niczego o Annie Szczepanek, szerzej znanej jako Nietypowa Matka Polka. Annie Szczepanek, która tworzy tak chole... okrutnie ( :D ) zabawne teksty, że nie idzie zachować przy nich powagi.
Chcecie wiedzieć więcej? ;)


poniedziałek, 17 września 2018

RECENZJA - "Burka w Nepalu nazywa się sari" Edyty Stępczak




Rzadko sięgam po reportaże. Nie chodzi nawet o to, że ich nie lubię; uważam po prostu, że to teksty, które wymagają pełnego skupienia, a w każdym razie większego niż podczas pochłaniania lekkiej obyczajówki czy młodzieżówki. A że czas, który mogę poświęcić na czytanie, jest u mnie przeważnie towarem deficytowym, to... Sami rozumiecie ;)
Traf jednak chciał, że w ostatnim wakacyjnym miesiącu na księgarnianych półkach pojawił się reportaż, który wybitnie mocno przyciągnął moją uwagę. Reportaż o kobietach, o braku wolności i o społeczeństwie, w którym rządzi patriarchat. 
I o tym, że burka w Nepalu nazywa się sari.

środa, 13 czerwca 2018

RECENZJA - "Mała baletnica" Wiktora Mroka




Historie pisane przez życie (tudzież te oparte na faktach) mają w sobie coś specyficznego. Wzbudzają ciekawość większą niż "zwykłe" powieści, choć jednocześnie wiadomo, że nie są przeznaczone dla każdego.
Nerwy ze stali i umiejętność zdystansowania się od sytuacji wydają się być niezbędne u osób, które czytają książki mające swe źródła w autentycznych wydarzeniach. A już zwłaszcza wtedy, gdy bohaterami tych wydarzeń są dzieci.
Tak jak w przypadku "Małej baletnicy" Wiktora Mroka. 



Wykonała Ronnie