Pokazywanie postów oznaczonych etykietą darksenses. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą darksenses. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 maja 2021

RECENZJA - "Dwa tygodnie i jedna noc" Whitney G.



Erotyków unikam jak ognia.
Nie lubię, zwykle nie czytam - fabuły tam tyle co kot napłakał, za to grafomańskiego kunsztu cała masa.
Jednak "Dwa tygodnie i jedna noc" , książka Whitney G., mnie zaintrygowała.
Okładkowy opis zwiastował całkiem miłe czytadło, a i o samej autorce naczytałam się sporo dobrego.
Postanowiłam więc dać tej powieści szansę.
I powiem Wam, że - o dziwo! - całkiem miło spędziłam z nią czas.


niedziela, 30 sierpnia 2020

RECENZJA - "Gorące lato. Grzeszne opowieści" A. Lingas-Łoniewska, P. Świst i inni



Kolejna książka i kolejny erotyk, dacie wiarę? :D
Nie wiem czy to kwestia coraz dalej idącego masochizmu, czy może to słońce zbyt mocno uderzyło mi do głowy, ale ostatnimi czasy nader często sięgam po książki (a raczej gatunki), na które wcześniej solidnie kręciłam nosem. Co prawda najczęściej okazują się one małymi koszmarkami, a moje oczy krwawią podczas ich czytania, ale... To akurat temat na inną opowieść :D
"Gorące lato", reklamowane jako zbiór grzesznych opowieści najpoczytniejszych polskich autorek erotyków, wydawał mi się idealnym wyborem na to powoli kończące się już lato.
Bo to i lekkie, i krótkie, i mało angażujące, a może - jeśli się uda - także przyjemne.
Czy zatem się rozczarowałam?
Niezupełnie, moi mili.
Czy dostałam to, czego chciałam?
Ha. Niekoniecznie.

sobota, 15 sierpnia 2020

RECENZJA - "Niegrzeczny idol" Kristen Callihan



Średnio przepadam za erotykami, o czym zresztą zdążyłam już parę razy wspomnieć.
Zwykle brak w nich jakiejkolwiek fabuły, a jedynym przejawem kreatywności ich autorów (lub częściej autorek) jest milion określeń na męskie przyrodzenie.
"Niegrzeczny idol" skusił mnie jednak opisem i porównaniem do fenomenalnych "Narodzin gwiazdy", które kocham, uwielbiam i oglądać mogę każdego dnia.
Ha.
Powinnam być jednak nieco mądrzejsza.
Powinnam się spodziewać, że porównania te to - kolokwialnie mówiąc - zwykły pic na wodę.
 

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

RECENZJA - "Śmiały podryw" Scarlett Cole





Cztery książki, jedna seria. "Second Circle Tattoos" miało być małą odskocznią od typowo kampusowych romansów. Miało być nieco pikantne, trochę szalone, a przede wszystkim - dobre.
Tom pierwszy mnie pozytywnie zaskoczył. Drugi okazał się już tylko stratą czasu.
Trzeci zaś...
Ha, trzeci przywrócił wiarę w pióro pani Cole.


wtorek, 16 kwietnia 2019

RECENZJA - "Odcień północy" L.J. Shen




Nie lubię typowych erotyków. Nie lubię książek, w których historia ma drugorzędne znaczenie, a na pierwszy plan wysuwa się sprzęt (i to nie byle jaki, rzecz jasna) naszego jurnego bohatera. Bohatera, który zwykle nie grzeszy rozumem, dodam. 

Nie lubię typowych erotyków, a od powieści z półnagimi Romeami na okładce zazwyczaj trzymam się z daleka. No chyba że mają intrygujący opis.
Wtedy jestem skłonna iść na niewielkie ustępstwa.



czwartek, 28 lutego 2019

RECENZJA - "Napij się i zadzwoń do mnie" Penelope Ward





Jeśli tylko czytacie erotyki czy też inne powieści mocno naszpikowane gorącymi scenami, na pewno świetnie znacie - albo przynajmniej kojarzycie - Penelope Ward. Pani ta to już swego rodzaju ikona, a jej duet z Vi Keeland w tymiga podbił serducha tysięcy spagnionych emocji dziewcząt.
Fanki chwalą ją za umiejętne budowanie napięcia, za niesamowitą chemię między bohaterami i za szalenie lekkie pióro. Od dłuższego czasu chciałam sprawdzić czy w tych wyrazach zachytu tkwi choć ziarenko prawdy; niestety - tytuły jej powieści skutecznie niszczyły moje plany.
"Playboy za sterami", "Milioner i bogini" czy - HIT! - najnowsze "Napij się i zadzwoń do mnie". No powiedzcie sami, czy to w ogóle może być dobre?
Ha.
Wyobraźcie sobie, że tak, owszem, może.


czwartek, 11 października 2018

RECENZJA - "Pan perfekcyjny" Jewel E. Ann




Zdarza Wam się ocenić książkę po okładce? Mnie - i tu szczerze biję się w pierś - tak.
Gdyby nie okładkowy opis  "Pana perfekcyjnego", raczej nieprędko sięgnęłabym po tę historię. I mało oryginalna okładka, i typowy dla tego typu literatury tytuł mocno sugerowały banalny erotyk dosyć niskich lotów.
Na szczęście przeczytałam opis.
Dałam szansę "Panu Perfekcyjnemu".
I wiecie co? To była PERFEKCYJNA decyzja ;)


czwartek, 12 lipca 2018

RECENZJA - "Rozdarte serce" Scarlett Cole




Prawie rok temu, bo we wrześniu, pojawił się pierwszy tom serii "Tatuaże" Scarlett Cole. I mimo że na co dzień raczej nie czytam erotyków i mimo że zdecydowanie daleka jestem od nazwania siebie ich fanką, to "Najtwardsza stal" była naprawdę w porządku. Spodobała mi się na tyle, że z wielką ciekawością czekałam na kontynuację serii. Okazuje się jednak, że czekałam na marne - "Rozdarte serce" jest zwyczajnie słabe.
Chociaż nie, wróć.
Jest okrutnie słabe. 


sobota, 30 września 2017

RECENZJA - "Najtwardsza stal" Scarlett Cole




Nie czytam erotyków. Większość z nich ma tandetne okładki, wulgarny język i wołających o pomstę do nieba bohaterów, z popędem seksualnym większym niż ten u królików. Do tego odstraszają mnie niesmaczne opisy przejaskrawionych scen łóżkowych, a brak jakiejkolwiek fabuły i akcji (prócz oczywiście wspomnianych już łóżkowych ekscesów) zwyczajnie mnie nudzi.
Właśnie dlatego nie czytam erotyków. A jednak, dziwnym trafem, "Najtwardszą stal" debiutującej w Polsce Scarlett Cole , pochłonęłam w dwa wieczory.
Więc może jednak powinnam je czytać...? ;)


Wykonała Ronnie