Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HarperCollins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HarperCollins. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 września 2021

RECENZJA - "Topielice" Darii Orlicz

 

Wbrew temu, co początkowo sądziłam bardzo polubiłam książki Darii Orlicz - zgrabnie łączą one wątki obyczajowe z kryminalnym tłem i po prostu dobrze się czytają. 
Dlatego też było mi dość przykro, gdy podczas lektury "Złych spojrzeń" wysnułam wniosek, że jest to zakończenie tego nad wyraz udanego cyklu.
Całe szczęście okazało się, byłam w błędzie, a pani Orlicz ani myśli o finale serii :>

niedziela, 5 września 2021

RECENZJA - "Sto lat Lenni i Margot" Marianne Cronin

 


Lubię książki, które chwytają za serce.
Które mocno angażują w fabułę; których bohaterowie stają się dla nas, czytelników, dobrymi znajomymi, a czasem i przyjaciółmi. 
Lubię książki, z którymi trudno jest się rozstać i które zostawiają po sobie ślad.
Taką właśnie powieścią miało być "Sto lat Lenni i Margot", debiutanckie dzieło Marianne Cronin.
Okładkowy opis wręcz gwarantował emocjonalny rollercoaster i studnię wylanych łez. 
Czy jednak tak było?
No niestety, niezupełnie.


sobota, 31 października 2020

RECENZJA - "Reguły dla dziewczyn" Candace Bushnell i Katie Cotugno


Powoli odchodzę już od czytania młodzieżówek, ale dla dobrej książki z mocnym przesłaniem zawsze zrobię wyjątek. Dlatego właśnie sięgnęłam po "Reguły dla dziewczyn", które - jak myślałam - będą swego rodzaju manifestem i pokażą młodszym ode mnie czytelniczkom jak być sobą.
O słodka naiwności.

czwartek, 9 stycznia 2020

RECENZJA - "Złe spojrzenia" Darii Orlicz




Od mojego ostatniego spotkania z Darią Orlicz minęły już (chociaż nie, wróć, raczej "dopiero" :D ) dwa miesiące, a mnie powoli zaczynała imać się tęsknota za jej powieściami. Na moje szczęście pani Orlicz pisze (i wydaje) swoje powieści w tempie iście ekspresowym, dlatego też styczeń rozpoczęłam jej kolejną książką, piątą już częścią cyklu "Stracone dusze".
Czy mi się podobała?
Ha.
Uznajmy to za pytanie retoryczne.

piątek, 6 grudnia 2019

RECENZJA - "Ostatnia wdowa" Karin Slaughter




Trzy książki pani Slaughter już za mną i jak na razie - prócz "Moich ślicznych" - każda mi się podobała. Dlatego też z chęcią sięgnęłam po jej najnowszą powieść, "Ostatnią wdowę", choć postać Willa Trenta była mi całkiem obca.
Sięgnęłam i cóż...
Chyba nie do końca tego się spodziewałam... :/


piątek, 18 października 2019

RECENZJA - "Cudze grzechy" Darii Orlicz




Minął dokładnie rok od momentu, w którym sięgnęłam po "Diabelski młyn", pierwszą część nowego cyklu zupełnie nieznanej mi wtedy Darii Orlicz (czy też może Katarzyny Misiołek).
Od tego czasu pani Orlicz zdążyła napisać i wydać trzy kolejne części swej kryminalnej serii (szykuje się nam chyba Remigiusz Mróz w spódnicy :D ), i zyskać ogrom mojej sympatii.
Dlaczego?
Ech. I znowu będę musiała się powtarzać ;)


wtorek, 14 maja 2019

RECENZJA - "Drapieżcy" Darii Orlicz






Lubię Darię Orlicz i lubię jej dusznawe kryminały. Wydane w listopadzie "Martwe dusze" zakończyły się w sposób, który dosłownie zmuszał do sięgnięcia po kolejną część serii. I w końcu, po 4 miesiącach czekania, moja ciekawość została zaspokojona.
A Daria Orlicz, jak zwykle, trzyma poziom.

czwartek, 4 kwietnia 2019

RECENZJA - "Dlaczego mamusia pije. Pamiętnik wyczerpanej mamy" Gill Sims




Uwielbiam książki, które pisane są z przymrużeniem oka. Uparcie śledzę wszelkie pisane niekoniecznie na serio fanpage i z dziką chęcią sięgam po powieści Marian Keyes (przy których zwykle chichoczę jak nienormalna, ale to już opowiastka na inną porę ;) ). Kiedy więc tylko zobaczyłam, że Harper Collins wydaje książkę Gill Sims, tak mocno pachnącą mi historyjkami w stylu genialnej Nietypowej Matki Polki, z radości aż zacierałam ręce.
Ha.
A mówili, by nie chwalić dnia przed zachodem słońca.


sobota, 5 stycznia 2019

RECENZJA - "Martwe dusze" Darii Orlicz




Na nową powieść Darii Orlicz czekałam od października, a konkretniej od chwili, w której przewróciłam ostatnią kartkę jej pierwszej książki. "Diabelski młyn" był zaskakująco wręcz dobry, a ja umierałam z ciekawości czy kontynuacja okaże się choć odrobinę do niego zbliżona poziomem.
Co się okazało...?
Hmm.

czwartek, 13 grudnia 2018

RECENZJA - "Układanka" Karin Slaughter




"Pisarka, która niczego się nie boi. Jedna z najznakomitszych autorek thrillerów", twierdzi Tess Gerritsen. Inni nie ustępują jej w zachwytach, głosząc o najnowszej powieści "Karin Slaughter w najlepszej formie!".
Trudno pozostać obojętnym na tak kuszące recenzje.
Pytanie tylko - ile jest w nich prawdy...?


poniedziałek, 3 grudnia 2018

RECENZJA - "Kolor samotności" Rhiannon Navin





Strata. Czym tak właściwie jest?
Według słownika języka polskiego PWN -  "to, co się przestało posiadać; też: fakt, że się przestało coś posiadać". Co jednak, gdy strata ta niekoniecznie dotyczy rzeczy materialnej, a kogoś, kogo kochało się całym sercem? Jak wówczas ją zdefiniować? Jak przekazać ogrom wiążącego się z nią cierpienia? Jak się z nią pogodzić i nauczyć z nią żyć?
I jak to zrobić, gdy ma się raptem sześć lat...?


piątek, 19 października 2018

RECENZJA - "Diabelski młyn" Darii Orlicz




Choć bardzo lubię obyczajówki wydawane przez HarperCollins (Anna McPartlin! <3 Gail Honeyman! <3 ), to do tych z kryminalnymi wstawkami jakoś nie mogę się przekonać. Doceniam oczywiście Karin Slaughter i przyznaję, że jej książki są naprawdę niezłe, ale... Ale wszystkie moje pozostałe spotkania z thrillero-kryminałami tudzież obyczajówkami z wątkami kryminalnymi wydawanymi przez to wydawnictwo kończyły się - delikatnie mówiąc - mało ciekawie.
Powiedzieć więc, że byłam niezbyt zainteresowana, gdy we wrześniowych propozycjach wydawniczych ujrzałam "Diabelski młyn" Darii Orlicz, to eufemizm. Tak się jednak składa, że mieszkam pod jednym dachem z fanką powieści Katarzyny Misiołek (vel Darii Orlicz) i uległam licznym namowom i zapewnieniom, jakoby jej powieści były naprawdę dobre i godne uwagi.
Przeczytałam więc.
Czy znowu się rozczarowałam? Hm, posłuchajcie tylko....


poniedziałek, 14 maja 2018

RECENZJA - "Laleczki" Anny Snoekstra




Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czym powinien charakteryzować się dobry thriller? Jasnym jest, że powinien trzymać w napięciu; że im bardziej mroczny i duszny jest jego klimat, tym lepiej i że cała fabuła (tudzież koncept na historię ) powinna być spójna, logiczna i po prostu ciekawa. 
Wydawać by się mogło, że spełnienie tych raptem kilku punktów nikomu nie powinno sprawiać trudności i rynek winien wręcz ulec zalaniu samymi świetnymi thrillerami.
Rzeczywistość jest jednak - niestety! - zgoła inna, czego (kolejnym już) przykładem jest najnowsza powieść Anny Snoekstra, "Laleczki".


poniedziałek, 12 marca 2018

RECENZJA - "Mów do mnie" Soni Belasco




Zauważyliście, że co jakiś czas zmieniają się "modne" w literaturze tematy? Po ukazaniu się "Gwiazd naszych wina" mogliśmy zaobserwować wysyp historii z chorobą nowotworową w tle, a chorym - bo jakżeby inaczej! - zwykle był nastolatek czy też osoba nieco starsza, ale wciąż dopiero wkraczająca w dorosłe życie.
Dziś, parę lat później, coraz popularniejsze stają się książki, które opowiadają o tym newralgicznym i ciężkim czasie "po". O czasie żałoby i o dalszym, uboższym o tę jedną osobę, życiu tych, którzy pozostali. Czytaliśmy "Coś o tobie i coś o mnie", zachwycaliśmy się "Listami do utraconej", w trymiga poznaliśmy "Lato Eden", a teraz... Teraz nadeszła pora na Sonię Belasco i jej "Mów do mnie".



poniedziałek, 12 lutego 2018

RECENZJA - "Dom łez" Lindy Bleser





Chyba każdy z nas nie raz i i nie dwa zastanawiał się, "co by było gdyby..."
Gdybyśmy poszli inną ścieżką, dokonali innych wyborów i żyli innym życiem.
Czy wybierając inaczej, wybralibyśmy lepiej?
A gdybyśmy mieli szansę to sprawdzić...?



poniedziałek, 18 grudnia 2017

RECENZJA - "Raz na zawsze" Sarah Dessen





Lata temu, zupełnie przypadkowo, znalazłam w bibliotece nieco zapomniany egzemplarz "Posłuchaj mnie" Sarah Dessen. Przeczytałam i... przepadłam. Później od razu sięgnęłam po "Bezsenność we dwoje", następnie po "Zamek i klucz" i... Okazało się, że choć na świecie wydano już kilkanaście jej powieści, to w Polsce dostępne były wyłącznie trzy. Przełknęłam więc gorzką pigułkę rozczarowania i zajęłam się innymi książkami, i innymi autorami.
Do czasu.
Po 7. latach ciszy w kwestii książek Dessen, Harper Collins decyduje się na wydanie jednej z jej powieści. Później kolejnej. I następnej.
W samym 2016. roku wydają pięć jej książek.
W czerwcu, 2017 roku, opublikowana zostaje najnowsza książka Sarah, "Once and for all".
Harper Collins Polska reaguje błyskawicznie.
Listopad, 2017.
Na księgarniane półki trafia "Raz na zawsze".


poniedziałek, 13 listopada 2017

RECENZJA - "Dobra córka" Karin Slaughter




Karin Slaughter to - ostatnimi czasy - jedna z popularniejszych i bardziej płodnych autorek thrillerów. Blisko rok temu  po raz pierwszy (i na dłuuuugi czas jedyny), za sprawą "Moich ślicznych", miałam okazję zapoznać się z jej twórczością. Spotkanie to było - mówiąc delikatnie - mało udane i za nic nie potrafiłam zrozumieć jej fenomenu.
Nie potrafiłam, póki nie sięgnęłam po "Dobrą córkę".

środa, 25 października 2017

RECENZJA - "Prawdziwa Ginny Moon" Benjamina Ludwiga




Jest coś wybitnie przejmującego w książkach, których narratorami są dzieci. W historiach, które co prawda opowiadane są przez młodego człowieka, ale wcale nie do takiego są kierowane. Które porażają swą prostotą i które pod fasadą nieskomplikowanych zwrotów przekazują więcej niż potrafiłby cały epos.
Jest coś wybitnie przejmującego w książkach, których narratorem jest dziecko. Zwłaszcza gdy dziecko to postrzega świat zupełnie inaczej niż wszystkie inne.
Dziecko takie jak Ginny Moon. 

sobota, 5 sierpnia 2017

RECENZJA - "To, co nas dzieli" Anny McPartlin




Zdaje się, że każdy z nas ma takiego autora (albo i autorów), których książki czyta pasjami i na które wyczekuje bardziej niźli uczeń na zakończenie roku; których śledzi w social media i których zaciekle broni przed hejterami. Dla mnie jedną z takich autorek (czy też lepiej - autorów) jest Anna McPartlin, o której zresztą nierzadko wspominam i której powieści bardzo często (i chętnie!) Wam polecam.
Kiedy wydawnictwo Harper Collins postanowiło wydać jej kolejną, trzecią już w Polsce, książkę, oczywistym było, że chcę - nie, że muszę - ją przeczytać. Obawiałam się tylko jednego - że w końcu się rozczaruję. Dwie poprzednie historie McPartlin całkowicie mnie oczarowały, ale zdawałam sobie sprawę, że każdy pisarz (nawet ten najbardziej genialny) ma na koncie gorsze książki.
Bo w końcu ileż fenomenalnych powieści można napisać...?


poniedziałek, 12 czerwca 2017

RECENZJA - "Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze" Gail Honeyman




Niejednokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem, że literatura obyczajowa jest nudna i zwykle mało odkrywcza. Że męczy stale te same tematy i tworzy plastikowych (niemal zawsze idealnych) bohaterów. 
Nie jestem w stanie zdementować tych pogłosek (bo oczywiście jest w nich nieco więcej niż tylko ziarno prawdy), ale też zdecydowanie nie jestem zwolenniczką wyżej przedstawionej teorii. Autorzy obyczajówek coraz śmielej odchodzą od schematów, a ich bohaterowie dosyć mocno odstają od społeczeństwa. Są ekscentryczni, inni i po prostu dziwni.
Tak jak Eleanor Oliphant. Która - wbrew zapewnieniom - ma się nie całkiem dobrze.


Wykonała Ronnie