
Najgorszą chyba wadą młodzieżówek jest ich brak oryginalności. Wydawać by się mogło, że jedynym godnym uwagi tematem jest albo śmiertelna choroba, albo drama z przeszłości, która uniemożliwia rozkwitnięcie świetnie zapowiadającego się związku. Na szczęście powoli pojawiają się już autorzy, którzy nieśmiało próbują przemycić do tej literatury troszkę inną problematykę i którzy nie boją się pisać o - na przykład - chorobach psychicznych.
Tym ostatnim zresztą swoją najnowszą powieść poświęca Krystal Sutherland, znana już polskim czytelnikom z "Chemii naszych serc".
Jej nowa książka jest ciekawa.
Jest dobra.
A już z całą pewnością jest nieszablonowa.
Tym ostatnim zresztą swoją najnowszą powieść poświęca Krystal Sutherland, znana już polskim czytelnikom z "Chemii naszych serc".
Jej nowa książka jest ciekawa.
Jest dobra.
A już z całą pewnością jest nieszablonowa.
