Pamiętacie pierwszą książkę, którą samodzielnie przeczytaliście? Książkę, która zachwyciła Was na tyle, że pokochaliście czytanie?
A może byliście dziećmi, którzy widzieli je jedynie na szkolnych lekcjach?
Z okazji naszego wspólnego święta - bo czyż nie każdy ma w sobie odrobinkę z dziecka? :) - zapraszam Was na krótki przegląd powieści, które skradły mi tysiące godzin i uwiły sobie gniazdko w moim dziecięcym serduszku.




