wtorek, 28 września 2021

RECENZJA - "Topielice" Darii Orlicz

 

Wbrew temu, co początkowo sądziłam bardzo polubiłam książki Darii Orlicz - zgrabnie łączą one wątki obyczajowe z kryminalnym tłem i po prostu dobrze się czytają. 
Dlatego też było mi dość przykro, gdy podczas lektury "Złych spojrzeń" wysnułam wniosek, że jest to zakończenie tego nad wyraz udanego cyklu.
Całe szczęście okazało się, byłam w błędzie, a pani Orlicz ani myśli o finale serii :>



Ktoś zamordował szanowaną nauczycielkę.
Ktoś porwał lubianą nastolatkę.
Ktoś prześladuje poczytną autorkę romansów. 
Gdzie - i dlaczego - zaginął przykładny ojciec i jego kilkuletni syn?

Kto odpowiada za te okrutne czyny?
I przede wszystkim - czy ktokolwiek może czuć się bezpiecznie?





Powrót do świata kreowanego przez Darię Orlicz sprawił mi ogromną przyjemność.
Książki tej autorki po prostu dobrze się czyta - a już zwłaszcza jesienią, kiedy to wieczorami aura na zewnątrz z reguły jest dość mroczna i duszna. 
"Topielice" trzymają poziom i niczym nie ustępują poprzednim częściom cyklu. 
To opowieść o kilku niezwiązanych ze sobą sprawach, którymi zajmują się znani już czytelnikom policjanci. 
Osobiście do gustu najbardziej przypadł mi wątek pisarki - to naprawdę ciekawe studium ludzkiej psychiki. Trochę żałuję, że ze względu na wielowątkowość powieści był on tak krótki, ale cóż. 
Nie można mieć wszystkiego :D
Dość ciekawym konceptem jest zamykanie wszystkich wątków w każdej części cyklu - żaden nie jest kontynuowany w kolejnym tomie, co sprawia, że nawet po długiej przerwie wraca się do tych powieści z łatwością. Nie trzeba szperać godzinami w pamięci i przypominać sobie kto, jak i dlaczego. 
Jeśli zaś chodzi o styl autorki... Tak jak już wspominałam - te książki czyta się przyjemnie. 
Orlicz posługuje się nieskomplikowanym (ale nie rynsztokowym) językiem, zgrabnie wprowadza w fabułę i z łatwością zaciekawia czytelnika. 
Czego chcieć więcej? ;)




"Topielice" Darii Orlicz to idealna książkowa propozycja na długie jesienne wieczory. 
Tematy na czasie, wartka akcja i nuta niepewności w tle, a do tego jeszcze konkretnie skonstruowani bohaterowie - brzmi jak przepis na idealną powieść, prawda?;)
Z całego serducha polecam.
I to nie tylko "Topielice", a cały cykl "Stracone dusze".
























Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz to kolejna cegiełka w tworzeniu tego bloga. To jak, pomożesz? ;)

Wykonała Ronnie